Przez większą część czwartkowej sesji rynek poruszał się w dodatniej strefie i dopiero słabsza końcówka spowodowała, że główne indeksy zakończyły dzień lekkimi stratami. Nerwowość w ostatnich minutach notowań była zainicjowana przez rynek amerykański, gdzie poznaliśmy kolejne kiepskie dane makroekonomiczne. Dane te wpłynęły negatywnie również na rynek amerykański, choć na Wall Street inwestorzy powoli przyzwyczajają się do słabej kondycji gospodarki, co powinno powodować, że coraz więcej negatywnych danych będzie już zdyskontowane w cenach.

Wśród spółek WIG20 zdecydowanie lepiej od rynku zachowywał się PKN Orlen, którego akcje przy najwyższym na rynku obrocie (235 mln) zyskały na wartości prawie 4% kończąc sesję na poziomie 41,69 zł. Można to wiązać z nowymi rekordami ceny ropy, choć średnioterminowo już od bardzo długiego czasu notowania płockiego koncernu nie są skorelowane z trendami na rynku towarowym.

Na szerokim rynku tymczasem emocje przegrywają z chłodną analizą i jeden z większych wzrostów na sesji zanotowały Kable, które pochwaliły się dobrymi wynikami kwartalnymi. Akcje spółki zyskały 12% przy bardzo dużym jak na tę spółkę obrocie. Pozostałe dwucyfrowe wzrosty zanotowały spółki groszowe, czyli Sanwil i FON, co należy oceniać w kategoriach spekulacyjnych.

Dziś rano prawdopodobnie indeks WIG20 będzie się poruszał w dolnej strefie konsolidacji z ostatnich dni, gdzie powinna nieco odżyć strona popytowa. Ze względu na zlokalizowanie formacji trójkąta na dość wysokim pułapie oraz po wcześniejszym ruchu wzrostowym, to wybicie górą ma większe szanse na realizację.