Rynek, który od rana „grał” na wyższą inflację zareagował tylko zaraz po publikacji danych, po czym nastąpiło odreagowanie – niewielkie umocnienie euro wobec dolara oraz całkiem spore (zwłaszcza w Warszawie) odbicie na giełdach. Nieco bezbarwne były także dane z rynku budownictwa mieszkaniowego. Rozpoczęte inwestycje wzrosły co prawda w styczniu o 0,8% m/m, czyli więcej niż oczekiwał rynek, ale jednocześnie wydano 3% mniej pozwoleń na budowę i zarazem najmniej od 16 lat. Pozostaje zatem czekać na kolejne wskazówki, czyli minutes z ostatniego posiedzenia Fed dziś wieczorem oraz wstępnych wskaźników aktywności w strefie euro w piątek rano.