Banki Centralne wpompowały na rynek w ubiegłym tygodniu ponad 300 miliardów USD, w celu zwiększenia płynności i zapobiegnięcia wystąpienia krachu na rynkach finansowych. Warto zwrócić uwagę na fakt, że była to największa tego typu interwencja od czasu ataku na WTC w 2001 r.
Europejskie parkiety rosły więc w siłę i tak angielski FTSE 250 zanotował wzrost o 2,56 proc, francuski CAC40 o 2,21 proc, a nasz rodzimy WIG20 przewodził stawce kończąc dzień 2,8 proc. aprecjacją.
Do dynamicznego odreagowania przyczyniło się także zachowanie rynku towarowego, gdzie na wartości zyskiwała zarówno ropa jak i miedź, co pomagało oczywiście spółkom surowcowym, KGHM zyskał na wartości 4,8 proc., z kolei akcje PKN ORLEN zakończyły notowania na 3,77 proc. plusie. Spadki obserwowaliśmy na rynku złota, gdzie w piątek po nieudanym ataku na opór przy cenie 676 USD inwestorzy zdecydowali się zrealizować zyski. Złocie nie pomaga także wzmacniający się amerykański dolar, dolar i złoto są bowiem ujemnie skorelowane.
Wczorajsza sesja na rynku amerykańskim rozpoczęła się od dodatniego otwarcia, było to związane z bardzo dobrym zachowaniem giełd europejskich, oraz informacją z banku inwestycyjnego Goldman Sachs o zasileniu swoich funduszy hedgingowych kwotą 3 mld USD. Kolejne godziny przyniosły jednak spadek wartości głównych indeksów i ostatecznie zarówno przemysłowy DOW JONES jak i S&P 500 zakończyły sesję na minimalnych minusach. Widać zatem, że chętnych do kupna akcji nie ma zbyt wielu, echo ubiegło tygodniowej paniki jeszcze nie ucichło. Indeksom przeszkadzał także wciąż wzmacniający się dolar, oraz zyskujący jen.
Spadki na rynku EUR/USD pociągnęły za sobą notowania polskiego złotego. Krajowa waluta straciła wyraźnie zarówno do euro jak i do dolara. Złotemu nie pomógł także wczorajszy odczyt z godz. 14:00 odnośnie bilansu płatniczego za czerwiec, figura -1182 mln euro okazała się sporo gorszym odczytem od prognozowanych -803 mln euro. W dniu dzisiejszym obserwujemy dalszą dynamiczną wyprzedaż złotego, w chwili obecnej kurs EUR/PLN testuje poziom 3,7850 i będzie zapewne zmierzał do najbliższego psychologicznego poziomu 3,80. Nie najlepiej wygląda także sytuacja na rynku USD/PLN, gdzie dolar zyskuje z godziny na godzinę i cena dotarła już do poziomu 2,7880, podczas gdy jeszcze wczorajszego poranka kurs oscylował w okolicy 2,7450.
W dniu dzisiejszym dla rynku złotego bardzo ważne będą dane z godz. 14:00 odnośnie inflacji CPI, prognozy mówią o 2,4 proc. wzroście cen, odczyt powyżej prognoz powinien umocnić krajową walutę.