Jeżeli dodać do tego generalnie dobre nastroje na GPW, które dodatkowo są poprawiane jeszcze przez wczorajsze wzrosty na Wall Street oraz dzisiejsze silne wzrosty w Azji, to nie tylko spadki na GPW byłby zaskoczeniem, ale takim zaskoczeniem byłby też małe wzrosty.
Obserwowana w ostatnich dniach poprawa nastojów na GPW, która jest zbieżna z poprawą nastrojów na światowych rynkach akcji, pozwala z optymizmem spojrzeć w najbliższą przyszłość. W perspektywie najbliższych tygodni pojawia się bowiem szansa na dalszy, chociaż nie koniecznie huraoptymistyczny, wzrosty cen akcji.
Taką prognozę potwierdza sytuacja techniczna na wykresach indeksów WIG i WIG20. We wtorek oba wybiły się górą z 4-miesięcznych kanałów spadkowych, zbudowanych w oparciu o dołki z listopada i stycznia oraz szczyt z grudnia. To otwiera drogę na północ. Należy jednak pamiętać, że póki co, wciąż wzrosty należy traktować w kategoriach ruchu korekcyjnego.
Dziś jeszcze jedne czynnik będzie zachęcał do kupna akcji. Mianowicie oczekiwanie na popołudniowe wystąpienie szefa Fed. Przedstawi on ocenę stanu amerykańskiej gospodarki i sytuację na rynkach finansowych. Jest szansa, że wystąpienie to zostanie dobrze przyjęte przez inwestorów. Na rynku już od pewnego czasu jest obecna nadzieja, że agresywne obniżki stóp procentowych przez Fed oraz wdrażany przez waszyngtońską administrację plan stymulujący amerykańską gospodarkę, pomoże uniknąć USA recesji.