Taki proces można na warszawskiej giełdzie obserwować od kilku dni, kiedy każdy spadek indeksu największych spółek poniżej poziomu 2900 pkt., był wykorzystywany do zakupów. Należy przyjąć, że dopóki sytuacja na światowych giełdach, która jest podstawowym źródłem niepewności dla GPW, nie pogorszy się w sposób dramatyczny, niższe poziomy w dalszym ciągu będą wykorzystywane do kupna.
Takie zachowanie to plus dla strony popytowej. Wpisuje się ono bowiem, we wciąż aktualny popytowy scenariusz, który zakłada silniejsze i dłuższe odreagowanie, panicznej wyprzedaży z przełomu grudnia i stycznia.
Aktualna sytuacja techniczna na wykresach WIG i WIG20, pomimo zeszłotygodniowych spadków, które nieco pogorszyły obraz rynku, w perspektywie najbliższych tygodni dalej lekko preferuje kupujących. Wygenerowane pod koniec stycznia wstępne sygnały kupna pozostają aktualne. To natomiast pozwala oczekiwać kontynuacji wzrostowej korekty w lutym. Aczkolwiek może, i prawdopodobnie będzie, ona przerywana licznymi kontrami podaży.
Obecnie bazowym scenariuszem dla GPW jest kontynuacja wzrostowej korekty w najbliższych tygodniach i powrót do styczniowych minimów jeszcze w I połowie 2008 roku. Dopiero w drugim półroczu możliwa jest trwalsza poprawa koniunktury.