Strona popytowa jednak dość szybko przejęła kontrolę nad warszawską giełdą, doprowadzając do systematycznego odrabiania strat. Ostatecznie pod koniec dnia po spadkach pozostało już tylko wspomnienie, a główne warszawskie indeksy zakończyły dzień na małych plusach. Indeks WIG zyskał 0,11 proc., kończąc środowe notowania na poziomie 47929,48 pkt., WIG20 wzrósł o 0,19 proc., mWIG40 o 0,24 proc., a sWIG80 o 0,11 proc.
Dzisiejsze zachowanie rynku akcji szczególnie nie zaskakuje. Pomimo, że warszawska giełda wciąż jest rozchwiana, a inwestorom często trudno powściągnąć emocje, to aktualny ich stan jest znacznie lepszy niż w połowie stycznia. W wielu inwestorach dojrzało przeświadczenie, że osiągnięte w poprzednim miesiącu minima kursów bardzo dużej grupy spółek, są atrakcyjnymi poziomami do zakupów. Wątpliwe jest też, żeby obecnie Polacy ponownie zaczęli masowo umarzać jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, co było jednym z głównych źródeł styczniowej paniki.
Dlatego o ile w dalszej części roku spadki prawdopodobnie jeszcze wrócą, a indeksy przetestują styczniowe minima, to w najbliższych tygodniach, nie tylko jest mało realne ich przełamanie, ale nawet i powrót do nich wątpliwy. Wydaje się, że jedynie gwałtowne załamanie światowych rynków akcji, co do którego nie będzie wątpliwości, że jest to krach, może taki powrót zapewnić. Tymczasem krach obecnie jest mniej prawdopodobny, niż bardzo silne, chociaż tylko korekcyjne, wzrostowe odbicie.
W środę wzrosły akcje 143 spółek, 153 spadły, a 43 pozostały bez zmian. Najaktywniej handlowano akcjami Pekao SA (187 zł; -1,01 proc.), PKO BP (42,39 zł; -1,65 proc.) i PKN Orlen (42,51 zł; +1,94 proc.).
Dziś najwięcej stracili akcjonariusze Nordea Bank Polska (-9,6 proc.), najwięcej zarobili natomiast posiadacze walorów Fon-u (+25 proc.). Mocne wzrosty zanotowały wczoraj również 3 spółki z New Connect. Walory, wchodzącej na ten rynek Blue Tax Group, zdrożały o 30 proc. Alumast , po informacji o zawarciu umowy o wartości 0,5 mln euro, zdrożał o 14,94 proc. Natomiast informatyczny MakoLab, który nieprzerwanie rośnie od połowy stycznia, zdrożał o 29,10 proc. Na przestrzeni 1,5 miesiąca, spółka ta, podrożała aż o 1043 proc. (w stosunku do ceny emisyjnej). Przykład New Connect i MakoLab pokazuje, że w obecnych, mimo wszystko trudnych dla inwestorów giełdowych czasach, małe innowacyjne spółki mogą być ciekawą inwestycją.