... końcowy fixing, który nie tylko wypchnął indeks na dzienne maksima, ale jeszcze podniósł skokowo obrót do 761 mln złotych. Zwyżka była jednak przedłużeniem dobrej postawy rynku w dniu wczorajszym, który był w pewnym sensie przesileniem w nastrojach za sprawą ożywienia popytu na akcje banków. W efekcie WIG20 zyskał w tydzień 3,1 procent, co znalazło przełożenie na pozytywny obraz rynku na wykresie o kompresji tygodniowej. Owocem zwyżki jest biały korpus, który dobrze uzupełnia świecę z dolnym cieniem wykreśloną w tygodniu poprzednim. Zwolennicy japońskich technik analitycznych zobaczą w tym układzie wskazanie gotowości rynku do odwrócenia trendu spadkowego. Niestety, w kontrze do tego obrazu stoi perspektywa miesięczna, w której
WIG20 zanotował stratę o 4,2 procent, co przełożyło się na dziewiąty z rzędu miesiąc przeceny. W takiej kompresji wykres doskonale pokazuje skalę trudności przed jaką staje popyt, gdyby kupujący chcieli zanegować wielomiesięczną bessę. Nie ma wątpliwości, iż w perspektywie miesięcznej podaż zachowała przewagę i kupujący mają ciągle przed sobą zadanie wykreowania jakiegoś sygnału zakończenia trendu spadkowego.