Jak również dobrze przyjęte przez rynek wyniki Apple i Qualcomm, co przełożyło się na wzrost cen akcji tych spółek wczoraj w handlu posesyjnym w USA, przyniosły dziś wzrosty indeksu dużych spółek na początku sesji. Po 1,5 godziny handlu wiara w ruch do góry się jednak skończyła. Systematycznie tracące europejskie indeksy podcięły skrzydła kupujących, prowokując wyprzedaż akcji.
O godzinie 14:29 indeks WIG20 tracił 1,61 proc., testując poziom 3769,34 pkt. Z punktu widzenia analizy technicznej taki spadek jest jednoznaczny z wygenerowaniem krótkoterminowego sygnału sprzedaży. Indeks dużych spółek bowiem wybił się dołem z trzytygodniowej stabilizacji, której dolne ograniczenie tworzy dołek z sprzed tygodnia (3793,68 pkt.). Natomiast górne szczyt z 6 lipca br. (3899,59 pkt.). To może otwierać drogę do 3402-3479 pkt. Chociaż z ostatecznymi wnioskami bezpieczniej wstrzymać się do końca sesji. Przykład chociażby dnia wczorajszego pokazał, że giełda potrafi zaskakiwać. Zwłaszcza, że o 14:30 zostaną opublikowane ważne dane z USA.