Obecny tydzień zapowiada się równie emocjonująco. Po pierwzse otrzymamy olbrzymią porcję danych makro, a po drugie czeka nas regularne posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, na którym zgodnie z oczekiwaniami rynku powinno dojść do dalszej obniżki stóp procentowych w USA. Brak takiego działania FEDu (moim zdaniem prawdopodobny) jest dodatkowym, poważnym czynnikiem ryzyka. Ponadto piątkowe notowania w USA przyniosły impuls do spadków indeksów na początku tygodnia, co bardzo mocno wykorzystała już strona podażowa w Azji, a w Europie powinno być podobnie.

Mimo spodziewanej dużej zmienności, spadkowy początek tygodnia ma duże szanse na przekształcenie się jedynie w korektę wzrostów z ostatnich kilku dni, po której może dojść do kontynuacji powolnego trendu wzrostowego. Mimo, że mamy poważny średnioterminowy trend spadkowy, moim zdaniem przyszedł czas dla byków.