Ci z kolei zamykali pozycję przed nadchodzącym weekendem, obecna napięta atmosfera na rynkach światowych nie wyklucza bowiem pogłębienia się obserwowanej przeceny.

Główny warszawski indeks WIG20 przez całą sesję utrzymywał spory minus, ok. godz. 11:00 udało się chwilowo wyjść ponad poziom 3 500, jednak kolejne godziny przyniosły powrót do tendencji spadkowej, a to za sprawą pogłębiających się spadków na rynku kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy. Ostatecznie W20 zakończył tydzień na poziomie 3460 (-2,9 proc.), znacznie więcej straciły indeksy małych i średnich spółek, deprecjacja wyniosła odpowiednio 4,75 proc. ( sWIG80 ) i 5,3 proc. ( mWIG40 ). Na wartości straciły walory aż 300 spółek, wzrosły zaledwie 9. Wśród blue chipów najmocniej po raz kolejny spadały akcje KGHM ( - 3,8 proc. ), z kolei najlepszym wynikiem mogli poszczycić się akcjonariusze największego producenta wódki w Polsce CEDC, akcje spółki pomimo pesymizmu na szerokim rynku wzrosły o 4,35 proc.

W chwili obecnej amerykański S&P 500 ponownie obrał kierunek południowy (- 1,3 proc.), jeżeli dzisiejsza sesja na rynku amerykańskim nie poprawi nastrojów wśród globalnych inwestorów, to będziemy najprawdopodobniej świadkami kolejnej fali wyprzedaży jaka przewinie się przez emerging markets z początkiem przyszłego tygodnia. Analiza techniczna wskazuje na wyraźną przewagę sprzedających i możliwość wystąpienia dalszych spadków na WIG20, najbliższym istotnym wsparciem są okolice 3 350 pkt., gdzie zlokalizowany jest lokalny szczyt z początku maja, oraz 50% ruchu wzrostowego czerwiec – lipiec 2007.