Rozczarowały przede wszystkim odczyty z Chin, Japonii i Indii. Dla polskiego przemysłu indeks wyniósł 49 pkt., co okazało się zgodne z oczekiwaniami.
W wyniku słabszych danych indeksy giełdowe w Europie Zachodniej zaczęły dzień od spadków, które jednak w dużej mierze zostały obronione w kolejnych godzinach. W efekcie tego giełdy w Paryżu i Frankfurcie zakończyły dzień blisko piątkowego zamknięcia. O niebo lepiej prezentowały się indeksy w Polsce. Główny indeks WIG20 wzrósł o ponad 1%, co w dużej mierze wynikało z silnych wzrostów odzieżowego LPP i miedziowego KGHM. Wzrosty w Polsce były o tyle zaskakujące, że na Ukrainie sytuacja w ciągu dnia znacznie pogorszyła się na niekorzyść rządu w Kijowie. Armia Ukrainy musiała wycofać się z kilku większych miast w efekcie wspólnych mocnych działań Rosji i separatystów.
Działania Rosji nie zostały oczywiście bez odpowiedzi ze strony Zachodu. Władze UE i USA przygotowują podobno już kolejne sankcje wobec władz w Moskwie i gospodarki rosyjskiej. Informacje o nowych sankcjach sprzyjają oczywiście przecenie na giełdzie w Moskwie, gdzie indeks RTS spadł do najniższego poziomu od 8 sierpnia.
Na Wall Street dziś handlu nie ma. W USA i Kanadzie jest dziś tradycyjnie Święto Pracy.