Tak było również na sesji piątkowej, gdy słabe dane z amerykańskiego rynku pracy przełożyły się na natychmiastowe tąpnięcie na naszym, jak i na innych europejskich parkietach. Jako, że negatywnych impulsów (przede wszystkim z USA) może być jeszcze więcej, chwilowo trudno być optymistą co do losów największych spółek. WIG20 zakończył czwarty tydzień z rzędu spadkami, a słabe zachowanie się dość drogich banków może być przyczyną dalszej przeceny blue chipów.
Z drugiej strony na szerokim rynku pojawił się w ostatnich dość odważny popyt. Choć nie dotyczył on wszystkich spółek, to jednak w wąskim gronie walorów widać chęć do zakupów. Piątek pokazał jednak, że to dość agresywne kupno nie pochodzi od bardzo silnych rąk i w momencie pojawienia się przesłanek za słabszymi losami rynku, w większości przypadków od razu dochodzi do wyprzedaży akcji. Ogólnie jednak mWIG40 i sWIG80 w ostatnich tygodniach zachowują się znacznie lepiej niż WIG20.
Mimo tego, że na rynku można znaleźć ciekawie zachowujące się spółki, nadal należy podchodzić do kupna akcji ostrożnie. Dominuje trend spadkowy i ogólny stosunek potencjalnego zysku do ryzyka wydaje się być nadal nieatrakcyjny.