Dziś uwaga rynków finansowych powinna ogniskować się przede wszystkim na publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy oraz indeksie ISM-usługi. Analitycy prognozuję, że w grudniu stopa bezrobocia wzrosła do 4,8 proc. z 4,7 proc., zatrudnienie w sektorze pozarolniczym zwiększyło się o 70 tys., natomiast obrazujący kondycję sektora usług indeks ISM, spadł do 53,3 pkt. z 54,1 pkt. w listopadzie.

Gorsze od prognoz dane będą ciosem dla rynków akcji. Jednak tylko teoretycznie. Nieznacznie słabsze dane zwiększą bowiem nadzieje na cięcia stóp procentowych przez Fed, tym samym pomagając giełdom.

Dopiero bardzo złe dane wywołają przecenę. Co prawda takie dane również zwiększą nadzieję na obniżki stóp, jednak w tym wypadku obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, powinny być znacznie silniejsze niż nadzieje związane z niższym kosztem pieniądza.

Polski rynek akcji będzie w najbliższym czasie mocno spoglądał na Wall Street. Indeksy WIG i WIG20 wkroczyły bowiem w swoje szerokie strefy wsparcia (odpowiednio 54000-55500 pkt. i 3330-3480 pkt.). Ich przełamanie, co groziłoby silną wyprzedażą akcji, będzie możliwe tylko wówczas gdy średnioterminowe sygnały sprzedaży napłyną z USA. Jednocześnie, bez wsparcia Wall Street, silne odbicie w górę od tych wsparć, również jest mało realne.