Ostatnie dwie sesje tygodnia potwierdziły przewagę popytu – indeks nie cofnął się zbyt mocno i nawet mimo zamykania pozycji arbitrażowych oraz dość agresywnych zleceń sprzedaży na rynku terminowym widocznych w piątek, silny popyt na akcje największych spółek powstrzymywał przecenę.

Mimo pozytywnego obrazu, który wytworzył indeks największych spółek w ostatnich dniach, należy mieć świadomość tego, że znajdujemy się w pobliżu dość istotnych oporów, jakimi są luka bessy 3704-3712 punktów oraz 61,8% zniesienie fali spadkowej, czyli 3750 punktów. Jeśli WIG20 miałby przebić te poziomy i nieco dłużej wzbić się na wyższy pułap, powinien w najbliższym okresie wytworzyć ruch powrotny w kierunku poziomów wsparć, lub też pokonsolidować się w pobliżu 3700 punktów. Wsparciami są poziomy 3600 punktów, a następnie luka 3554-3569 punktów.

Jeśli chodzi o szeroki rynek to nadal można liczyć na wzrosty. Spółki kontynuują odbicie, choć na nieco wyższych poziomach na wielu walorach ewidentnie przeszkadza nawis podażowy. Należy jednak założyć, że część spółek będzie systematycznie kontynuować odrabianie strat.

Wydarzeniem tygodnia będzie wtorkowe posiedzenie FEDu. Oczekiwania co do decyzji oraz komunikatu po posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych są na tyle wysokie, że wszelkie pozytywne wiadomości dla rynku są już w dużej mierze zdyskontowane. Sądzę, że w związku z tym środa może przynieść realizację zysków na większości giełd i będzie kluczowym dniem tego tygodnia.