Poprzedni, stojący pod znakiem zakupów akcji tydzień, został całkowicie ukształtowany przez impulsy płynące z rynków światowych, ze szczególnym wskazaniem na Wall Street. To właśnie gwałtowny zwrot na amerykańskim rynku akcji, który następnie został okraszony oczekiwaniami na obniżki stóp procentowych przez Fed, był głównym impulsem do zakupów w Warszawie. Zwłaszcza małych i średnich spółek, dla których najbliższa przyszłość nie musi być świetlana, a których jedyną zaletą było to, że zostały wcześniej przecenione.
W tym tygodniu wciąż sytuacja na giełdzie w Warszawie będzie determinowana przez impulsy płynące z USA. Oczekiwanie na przyszłotygodniowe posiedzenie Fed i powszechnie zakładaną obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych (rynek terminowy ocenia grudniową obniżkę o 25 pb jako pewną i daje 50 proc. szans na cięcie o 50 pb), powinno zapewnić dobre nastroje na rynkach akcji. Chociaż już raczej bez huraoptymizmu. Dlatego w najbliższych dniach na warszawskiej giełdzie powinni przeważać kupujący.
Jedyne co obecnie może martwić, to zbyt duża przewaga optymistów. Jak wynika z ostatniego badania wskaźnika Wigometr, 60 proc. ankietowanych wskazuje na wzrosty w tym tygodniu, a jedynie 13 proc. na spadki. Tak duża dysproporcja głosów zwykle oznacza realizację każdego, ale nie tego oczekiwanego przez większość scenariusza.