Eurodolar, który najpierw zjechał z okolic 1,4820 w rejon 1,4720 przez resztę dnia nie był w stanie wybić się powyżej ważnego oporu zlokalizowanego ok. poziomu 1,4780. Brak siły rynku do podciągnięcia kursu przy sprzyjających warunkach zewnętrznych powinien wzmóc czujność zwolenników wizji dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, gdyż obecnie jej podaż wydaje się już ograniczona, co stwarza ryzyko, że kontrolę przejmie popyt. Kluczowym poziomem na rynku EURUSD są okolice 1,4710, gdyż przebicie znajdującego się tam poziomu wsparcia pozwoli eurodolarowi na pogłębienie korekty w rejon 1,4660-1,4680. Co więcej, dopóki kurs EURUSD znajduje się poniżej bariery 1,4780 taki właśnie scenariusz jest najbardziej prawdopodobny.
Z kolei na rynku złotego mieliśmy do czynienia z odreagowaniem ostatnich gwałtownych spadków kursu EURPLN. Próba podźwignięcia w górę tego kursu spaliła jednak na panewce w starciu z dość znaczącym poziomem oporu zlokalizowanym w rejonie 3,6450-3,65. Nieskuteczny atak nie tylko potwierdza istotność tej bariery, lecz również zdaje się mieć spore znaczenie dla perspektywy dalszego ruchu tego kursu, gdyż zwiększ szanse na kontynuowanie ruchu w ramach długoterminowego trendu spadkowego już w najbliższym czasie. USDPLN znajduje się pod wpływem sytuacji na eurodolarze, podchodząc nieco w górę podczas spadków EURUSD. Dominujący jest jednak wpływ poprawy nastrojów i powrotu złotówki do łask inwestorów, gdyż pomimo tego, że EURUSD cały czas próbuje spadać to kurs USDPLN swoje kolejne lokalne szczyty rysuje już coraz niżej, a jedynym pocieszeniem dla posiadaczy amerykańskiej waluty może być jedynie fakt, że jak na razie solidną barierą stały się okolice 2,44.
W dniu dzisiejszym decydującą role odgrywać będą informacje fundamentalne ze Strefy Euro, gdyż to w nich inwestorzy będą szukać potwierdzenia oczekiwanego przez nich restrykcyjnego kursu polityki EBC. Kluczowe będą więc dynamika PKB (rewizja danych z III kwartał) oraz wstępne dane na temat inflacji HICP w listopadzie. Wysoka dynamika wzrostu oraz cen będą wspierać wizję kolejnych podwyżek stóp procentowych, co powinno pomóc nieco kursowi eurodolara. Z kolei dane makro z USA na temat koniunktury w okręgu Chicago (Chicago PMI) oraz wydatków budowlanych będą miały jedynie ograniczony wpływ na zachowanie inwestorów, przy czym istotniejsza będzie zdecydowanie koniunktura w Chicago, zwłaszcza w przypadku dobrych danych z USA. Najważniejsza dla oceny sytuacji w USA będzie dziś wynik dynamiki wydatków budowlanych oraz towarzyszący mu indeks cen konsumentów PCE, jednak i one będą miały tylko ograniczone znaczenie.
Na zachowanie złotówki w dniu dzisiejszym wpływ będzie oczywiście miała sytuacja na rynkach finansowych odzwierciedlająca stosunek inwestorów do ryzyka, a także dane na temat dynamiki PKB w III kwartale. Rynek oczekuje jej na poziomie 6,4% r/r w porównaniu do 5,9% poprzednio, a lepszy wynik będzie impulsem do dalszego umocnienia złotego.