Wymowa takich sesji jest zwykle lekko negatywna – czarne dzienne świece rozrysowane na wykresie pokazują na dystrybucję akcji po większym i szybkim odreagowaniu. Rzeczywiście, część walorów wyraźnie odskoczyła od dziennego maksimum przy sporym obrocie, co sugeruje pogłębienie się zniżki, jednak w przypadku większości spółek można mówić o spokojnej realizacji zysków i możliwym dalszym wzroście.
Wczorajsza zniżka cen po porannym wzroście była moim zdaniem związana z oczekiwaniem na korektę indeksów amerykańskich po dwóch dniach sporych wzrostów. Dlatego też zakończenie sesji za Oceanem na lekkim plusie nie było moim zdaniem wliczone w ceny i powinno przynieść dziś zwyżkę na naszym parkiecie.
W przypadku WIG20 można liczyć dzisiaj na ponowny test poziomu 3600 punktów. Pokonanie tej bariery otwiera drogę do dalszego, 100, lub nawet 150 punktowego wzrostu indeksu w najbliższych 2 tygodniach. Moim zdaniem ponownie warto zwrócić uwagę na szeroki rynek, gdzie można liczyć na większe zyski. Ryzyko wśród małych i średnich spółek pozostaje spore, ale jednak potencjał możliwego odreagowania jest równie wysoki.