... że kraj ten może potrzebować drugiego pakietu ratunkowego, ani też po tym jak wczoraj w ciągu dnia na rynki trafiła informacja o trzeciej już w tym roku podwyżce stóp procentowych w Chinach. Co prawda w Europie środowy handel zamknęliśmy na 0,30% minusie (o tyle zniżkował indeks STOXX Europe 600), a na GPW indeks WIG20 stracił na wartości 0,75%, ale już głównemu amerykańskiemu wskaźnikowi, czyli indeksowi S&P500, udało się zakończyć dzień 0,10% nad kreską. Co ciekawe wczoraj atmosfery za oceanem nie zdołały popsuć nawet gorsze od oczekiwań dane dotyczące indeksu ISM dla sektora usług za czerwiec (wyniósł 53,3 wobec 53,7 w prognozach i 54,6 w maju).
To wszystko pokazuje, że nastroje wśród inwestorów może i rewelacyjne nie są, ale nie są też na tyle złe, aby skłaniać ich do silniejszej wyprzedaży walorów spółek. Z drugiej strony, chętnych do zakupów też jak na razie niewielu, co wyraźnie widać również po przebiegu pierwszej części czwartkowego handlu.
Dziś w regionie Azji i Pacyfiku indeks MSCI AC AP praktycznie nie uległ zmianie, a o godz. 9:43 na Starym Kontynencie indeks STOXX Europe 600 rósł o 0,10%. W tym samym czasie na szerokim warszawskim rynku indeks WIG szedł w górę o 0,44%, ale już główny indeks GPW, czyli WIG20, spadł o 0,52%. Słabe zachowanie się wskaźnika blue-chipów, to jednak tylko wynik kwestii technicznych. Dziś jedna z jego ważnych składowych, jakimi są akcje KGHM, notowana była po raz pierwszy bez prawa do dywidendy.
Rynek zdaje się czekać na nowe impulsy, a takimi mogą okazać się główne wydarzenia najbliższych trzech dni. Na dziś zaplanowane są: decyzja Europejskiego Banku Centralnego (25 pkt podwyżka stóp jest przesądzona, ale jaki będzie komentarz szefa EBC jej towarzyszący?) oraz raport ADP za czerwiec, pokazujący liczbę nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym USA. Z kolei jutro czekają nas główne dane z amerykańskiego rynku pracy, dotyczące stopy bezrobocia i liczby nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym za ostatni miesiąc. A w poniedziałek Alcoa podając swoje rezultaty finansowe, rozpoczyna sezon publikacji wyników za II kw.
Jako, że ostatnimi czasy, dzień bez agencji Moody’s byłby dniem straconym, to z kronikarskiego obowiązku podajemy, że dziś poinformowała ona o obniżeniu oceny dla długu czterech portugalskich banków, co jest oczywiście wynikową dokonanego przez nią dwa dni wcześniej cięcia ratingu samej Portugalii. Tylko, czy ktoś jeszcze zwraca uwagę na informacje płynące z agencji ratingowych, albo inaczej, czy ktoś powinien zwracać?