Inwestorzy zwiększyli we wtorek swoje zaangażowanie w walory spółek reagując na poniedziałkowe słowa szefa Eurogrupy. Jean-Claude Juncker podkreślił, że przywódcy Unii Europejskiej do końca czerwca zdecydują o przyznaniu dodatkowej pomocy Grecji oraz o tym, że pełna restrukturyzacja długu tego kraju jest wykluczona.
Pierwsza część dzisiejszego handlu przyniosła wyhamowanie tego wzrostowego ruchu. W regionie Azji i Pacyfiku ceny akcji tylko delikatnie poszły w górę, a o godz. 9:30 na Starym Kontynencie paneuropejski indeks STOXX Europe 600 zniżkował o 0,05%. W tym samym czasie najszerszy wskaźnik warszawskiego parkietu, czyli WIG, obsuwał się o 0,01%.
Z jednej strony kolejne informacje nt. Grecji nadal są w miarę pozytywne – według gazety Kathimerini, władze Hellady lada chwila (dziś wieczorem, albo jutro rano) podpiszą porozumienie z KE, EBC i MFW w sprawie kwestii budżetowych i prywatyzacyjnych, ale z drugiej pewien niepokój wśród inwestorów nadal pozostaje, m.in. o szczegóły tych rozwiązań oraz po prostu o to, czy ten zabieg się uda.
Atmosfery nie poprawiają dziś też na rynku publikowane dane makro dotyczące aktywności sektora wytwórczego za maj, tym bardziej, że wczorajsze doniesienia z USA dotyczące cen domów za marzec oraz zaufania konsumentów i indeksu Chicago PMI za maj także były słabsze niż sądzono, choć z racji szczególnych warunków (sprawa grecka) zostały we wtorek przez inwestorów zignorowane.
W środę okazało się, że w maju sektor wytwórczy Chin rozwijał się w najwolniejszym stopniu od dziewięciu miesięcy, a według prognoz popołudniowe dane ze Stanów Zjednoczonych mają pokazać, że tam wynik tego sektora za ten sam miesiąc ma być najgorszy od miesięcy siedmiu. Dodatkowo w godz. 9:50-10:00 napłyną także analogiczne informacje nt. indeksu PMI z Francji, Niemiec i całego Eurolandu. Obecnie wiemy też już (dane napłynęły o godz. 9:00), że w Polsce w piątym miesiącu tego roku wskaźnik ten ukształtował się na poziomie 52,6 pkt wobec 54,4 pkt w kwietniu i znalazł się na najniższym poziomie od lipca 2010 r. Pozostając powyżej bariery 50 pkt nadal się on jednak oczywiście rozwijał.