Globalni inwestorzy cały czas pozostają pod pozytywnym wpływem opublikowanych wczoraj bardzo dobrych i zarazem lepszych od prognoz danych makro ze Stanów Zjednoczonych dotyczących: nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych za ostatni tydzień oraz indeksu ISM dla sektora usług za luty (aktywność wzrosła w nim do poziomu 59,7 – najwyższego od sierpnia 2005 r.). To właśnie one, w połączeniu z lekkim spadkiem cen ropy doprowadziły w czwartek do największego od 1 grudnia ubiegłego roku wzrostu głównych indeksów w USA (S&P500 +1,72%, a DJIA +1,59%).
Wracając do kwestii czarnego złota, to wczoraj ceny notowanych w USA kwietniowych kontraktów terminowych na ten surowiec poszły w dół o 0,31% (do 101,91 USD/bar. w rozliczeniu), ale dziś o godz. 9:00 handlowane były już na poziomie 102,72 USD/bar., większym w stosunku do poprzedniego dnia o 0,79%. Oferta planu pokojowego autorstwa Wenezueli dla Kadafiego oczywiście jest i podobno została przez niego zaakceptowana, co jednak nie oznacza, że sytuacja w samej Libii oraz całym regionie uległa poprawie.
Przy tak sprzyjających nastrojach, bardzo jastrzębie i zaskakujące (przynajmniej dla mnie) słowa, które padły w czwartek z ust szefa Europejskiego Banku Centralnego, większej szkody na rynkach akcji nie zdołały uczynić, choć suma summarum indeks STOXX Europe 600 wzrósł wczoraj jedynie o 0,29%. Jean-Claude Trichet, po posiedzeniu ECB wyraźnie podkreślił, że stopy procentowe w Eurolandzie mogą pójść do góry już za miesiąc, bo ryzyka inflacyjne uległy zwiększeniu.
Dziś z punktu widzenia rynków akcyjnych najważniejsze będą główne miesięczne doniesienia z amerykańskiego rynku pracy. Rynek spodziewa się, że w lutym liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła o 196 tys. wobec 36 tys. ich zwyżki w styczniu, a stopa bezrobocia poszła w górę do poziomu 9,1% z 9,0%. Publikacja tych danych nastąpi o godz. 14:30.