Słabsze dane szczególnie nie zaskakują. W dalszym ciągu nieciekawa sytuacja na amerykańskim rynku nieruchomości, rekordowe ceny paliw oraz pewne pogorszenie na Wall Street nie pozwalały z większym optymizmem czekać na dzisiejsze dane.

Ten brak dużego zaskoczenia widać w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary w pierwszej chwili zareagował na publikację indeksu Uniwersytetu Michigan wzrostem z 1,4370 do 1,4378 dolara, żeby zaraz zejść do 1,4366 dolara.

Pomimo tego braku zdecydowanej reakcji, nie jest wykluczone, że do końca dzisiejszego handlu EUR/USD jeszcze poprawi swój rekord wszech czasów, który aktualnie znajduje się na poziomie 1,4387 dolara. Popyt ma zdecydowaną przewagę i w ostatnich godzinach handlu może to dać o sobie znać.