Akcje zyskały w czwartek 2,6% przy ponad 650 milionach obrotu, będąc lokomotywą ciągnącą w górę WIG20 i poprawiającą na nastroje na naszym rynku.

Dzięki TPSA mieliśmy do czynienia z bardzo dobrą pierwszą częścią sesji i mieliśmy ponownie szansę na bicie rekordów przez WIG20. Niestety opublikowane o 14:30 słabe dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych ponownie wprowadziły sporą nerwowość wśród inwestorów. Indeksowi największych spółek udało się zakończyć dzień na plusie, lecz wzrost był dużo mniejszy od wyniku na półmetku sesji.

Czwartkowej sesji do udanych nie mogą zaliczyć walory z szerokiego rynku. Tutaj ponownie trudno szukać wzmożonej chęci do zakupów. Spółek zniżkujących było 179 wobec 124 walorów zyskujących na wartości.

Dziś byki stają przed kolejną szansą na wzrost. Indeksy amerykańskie mimo sporej zmienności ponownie miały niezłą końcówkę notowań, a opublikowane po sesji wyniki Microsoft będą wspierać dziś stronę popytową w USA. Potwierdzają to wzrosty indeksów azjatyckich i należy spodziewać się wzrostów na GPW, ponownie jednak należy założyć, że uwaga inwestorów skupi się głównie na akcjach największych spółek.