Dopiero powrót inwestorów na rynek w przyszłym tygodniu i wzrost płynności pokaże jakie nastroje przeważają i w którą stronę chcą podążać indeksy. Pod koniec przyszłego tygodnia poznamy oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Te bardzo istotne dane, będące jednym z głównych wyznaczników prowadzonej przez Fed polityki pieniężnej, zawsze są bacznie śledzone przez uczestników rynku.

Dziś w Azji część giełd nie pracuje, w tym parkiety z Japonii oraz Korei Południowej. Na ostatniej sesji tego roku giełda w Szanghaju wzrosła o 1,76 proc. jednak cały 2010 rok zakończyła na 14,3 procentowym minusie. Jest to jeden z gorszych wyników na światowych giełdach, na który w największym stopniu złożyło się zacieśnianie polityki pieniężnej w Chinach. Powoduje to, że w nadchodzącym roku chińskie akcje mają potencjał do wzrostów i nadgonienia pozostałych giełd.

Spora część rynków nie pracuje dziś również w Europie. Natomiast na giełdach, gdzie toczy się handel zarówno obroty jak i zmienność są niewielkie. Dziś nie poznamy już żadnych istotnych publikacji makro. Dopiero przyszły tydzień wraz z powrotem inwestorów na rynek pokaże, jakie faktyczne nastroje dominują.