Optymizm zgasł wyraźnie godzinę przed końcem handlu. Agencja Moody’s ostrzegła, że plan cięć podatkowych i świadczeń dla bezrobotnych przygotowany przez administrację prezydenta Baracka Obamy, może przyczynić się do obniżenia ratingu kredytowego Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie S&P500 zamknął się na poziomie piątkowego końca sesji, a Nasdaq stracił prawie 0,5%.
Z tym większą uwagą oczekuje się na dzisiejsze informacje zza Oceanu. Zapowiedzianą na 20:15 polskiego czasu decyzję FOMC ws. stóp procentowych poprzedzą popołudniowe dane dotyczące: sprzedaży detalicznej oraz bez samochodów (progn. 0,6% m/m), inflacji PPI (progn. 0,6% m/m) oraz zapasy niesprzedanych towarów (oczekuje się 1% m/m).
Niepokojące wieści nie wpłynęły mocno na inwestorów w Azji. Wprawdzie obyło się bez spektakularnych zwyżek, ale wszystkie kluczowe parkiety kończyły dzień na zielono, a motorem napędowym chińskiego indeksu były spółki technologiczne. Sesja w Europie od rana przypomina nieco tą wczorajszą – brak gwałtownych ruchów, choć tym razem dominuje kolor czerwony. Zmiany jednak póki co nie uderzają mocno w portfele entuzjastów. WIG20 wczoraj otarł się o szczyty hossy, a dziś póki co najbardziej liże rany z powodu porannej przewagi podaży. Ewidentnie oczy i uszy spekulantów nastawione są na amerykańskie fale.