Taka decyzja obudziła wśród graczy nadzieje, że inne banki pójdą tą samą drogę i jeszcze bardziej poluzują swoją politykę pienieżną. Efekt mógł być tylko jeden, indeksy w trakcie sesji wystrzeliły w górę, a bykom sprzyjały także dane makroekonomiczne dotyczące sektora usług w strefie euro i USA. Na giełdach w Londynie i Frankfurcie indeksy zyskały ponad 1%, w Paryżu wzrosty przekroczyły 2%.
Wczorajsze notowania na GPW okazały się rekordowe dla indeksu WIG20, który ustanowił nowe roczna maksima i na zamknięciu zyskał 1,26%. Na dobre zachowanie wskaźnika dużych spółek wpłynęło zachowanie akcji spółki KGHM, które podrożały o 3% w związku ze wzrostami cen miedzi na rynkach światowych. Bardzo dobrze spisywała się także TP SA, akcje spółki poszły w górę o 2,8%. Postawa GPW sprzyjała złotemu, który umocnił się względem dolara i euro, kurs USD/PLN spadł o 1,4% i zbliżył się do poziomu 2,85 zł, nieco mniej nasza waluta zyskała w stosunku do euro, a kurs EUR/PLN oscylował w okolicy 3,95 zł.
Nic innego poza wzrostami nie mogło przydarzyć się wczoraj na Wall Street. Lepsze dane makroekonomiczne i nadzieja inwestorów na podobną decyzję FED, jak BOJ (Bank of Japan) wywołały ponad 2% zwyżki indeksów za Oceanem. Warto odnotować rekordy na rynku surowcowym złoto dotarło wczoraj do poziomu 1340 dolarów za uncję, najwyższy poziom od pięciu miesięcy (blisko 83 dolary) zanotowała ropa, wszystko za sprawą słabnącego dolara, który napędza wzrosty na tym rynku.
Euforia, która miała miejsce podczas wczorajszego dnia, może okazać się jedynie chwilowa. Decyzja banku centralnego Japonii jest aktem prawdziej desperacji, który potwierdza tezę, że nie ma już innych metod na walkę z kryzysem. Dalsza rozwój wydarzeń będzie zależał m.in. od dzisiejszego raportu ADP, który jest wstępem do piątkowego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Publikacja może sprowadzić inwestorów na ziemię albo będzie stanowić kolejny bodziec dla kupujących. Z dłuższej perspektywy można oczekiwać, że koniec roku upłynie pod znakiem wzrostów, przemawiają za tym oczekiwania inwestorów dotyczące pomocy FED, które mogą stanowić idealny pretekst do kupowania akcji.