Po otwarciu sesji indeksy osuwały się systematycznie w dół, lecz nie miało to wiele wspólnego z silną wyprzedażą. Notowania szarpnęły w górę po spodziewanej decyzji FOMC i pozostawieniu obecnej polityki stóp procentowych. Komitet dodał, że wciąż jest gotów ożywić gospodarkę dodatkowymi środkami, jeśli będzie to konieczne. Osłabił się dzięki temu dolar. Indeksy oddały w ostatnich godzinach sesji wcześniejszą zwyżkę, sygnalizując, że przewidywana decyzja była już ujęta w ostatnich sesjach wzrostu. Ostatecznie blue chipy zakończyły dzień pod kreską: S&P500 stracił 0,26% i zatrzymał się na poziomie 1139.78 pkt.
Po dniu wrażeń dziś, przynajmniej teoretycznie, zapowiada się spokojna sesja – brak istotnych danych makroekonomicznych, a dodatkowo ze względu na święto odpoczywa giełda w Szanghaju. Japoński Nikkei stracił na zakończenie sesji blisko 0,4% a powodem były m.in. akcje eksporterów, w których uderzył silny jen. Indeks w Hong Kongu poszedł swoją drogą i rośnie aktualnie o 0,76%.
W Europie na tle podzielonych nastrojów błyszczał parkiet warszawski. Wig20 wzrósł o 1,36% i tym samym brakuje tylko ok. 1% do rocznych szczytów. Co ważne – silnym wzrostom pomagały mocne obroty, przekraczające 2 mld zł.