Popyt okazał się jednak zbyt słaby i ostatecznie do takiego ataku nie doszło. W poniedziałek opublikowane zostały dane dotyczące inflacji w Polsce we wrześniu, które okazały się dużym zaskoczeniem. Raport pokazał, że inflacja wzrosła we wrześniu o 0,8% (prog.0,4%) w ujęciu miesiąc do miesiąca i 2,3% (prog.1,9%) rok do roku. Inwestorzy tego dnia oczekiwali również na publikację indeksu NY Empire State, który pokazuje jak rozwijała się w październiku gospodarka w regionie Nowego Jorku. Raport okazał się znacznie lepszy od oczekiwań. Inwestorzy nie przejęli się specjalnie gorszymi informacjami o inflacji, a dobre dane z USA spowodowały, że pierwszy dzień tygodnia zakończył się wzrostami. Indeks WIG na zamknięciu wzrósł o 0,75%, a WIG20 o 0,66%.

Wtorkowej sesji towarzyszyły zupełnie odmienne nastroje. Fala zniżek zapoczątkowana poprzedniego dnia w USA spowodowała, że spadki indeksów w Warszawie utrzymywały się od początku notowań i pogłębiały się w ciągu dnia. Na wtorkowe nastroje na światowych rynkach wpłynęła również wypowiedź szefa Fed Bena Bernanke, który ocenił że załamanie na rynku nieruchomości może zwolnić wzrost gospodarczy w USA w roku 2008. Ta wypowiedź oraz obawy amerykańskich inwestorów o słabsze wyniki kwartalne spółek związane z kryzysem na rynku kredytów hipotecznych spowodowały, że indeksy zakończyły drugi dzień tygodnia dużymi spadkami. Indeks WIG20 na zamknięciu spadł o 1,88%, a WIG o 1,54%.

W środę nastąpiła poprawa nastrojów na GPW. Wpływ na dobre zachowanie indeksów miały wyniki kwartalne amerykańskich spółek. Lepsze od oczekiwań wyniki zaprezentowała firma JP Morgan. Dobre informacje ze spółek spowodowały poprawę nastrojów na giełdzie w Warszawie. Tego samego dnia podano również informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości. Liczba wydanych zezwoleń na budowy domów w USA spadła we wrześniu o 7,3% (prog. -1,5%), natomiast liczba rozpoczętych budów spadła o 10,2% (prog. -3,5%). Opublikowane dane były najgorszymi od 1993 roku. Bardzo słabe dane z rynku nieruchomości nie przejęły zbytnio graczy. Inwestorzy najwyraźniej stwierdzili, że dobre wyniki kwartalne amerykańskich spółek są ważniejsze niż słabe dane z rynku nieruchomości. W związku z tym środowa sesja zakończyła się wzrostami indeksów. Indeks WIG wzrósł na zamknięciu o 0,50%, a WIG20 o 0,54%.

Wzrosty nie utrzymały się jednak zbyt długo. Już w czwartek spadki ponownie zagościły na giełdzie w Warszawie. Tego dnia GUS opublikował dane dotyczące produkcji przemysłowej, która wzrosła w Polsce we wrześniu tylko o 5,2% (prog.6,2%) w ujęciu rok do roku, wobec wzrostu o 8,9% w sierpniu.

W czwartek podane zostały również dane dotyczące ilości noworejestrowanych bezrobotnych w USA. Dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się znacznie gorsze od oczekiwań. Analitycy oczekiwali, że liczba osób ubiegających się o zasiłek wyniesie 312 tys., okazało się że liczba ta wyniosła aż 337 tys. i był to najwyższy wzrost bezrobotnych od lutego br. Gorsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej w Polsce oraz bardzo słabe dane z amerykańskiego rynku pracy spowodowały, że indeksy mocno zniżkowały. Na rynku widoczna była nerwowość inwestorów, co wpłynęło na znaczące przeceny indeksów pod koniec dnia. Indeks WIG spadł na zamknięciu o 1,68%, a WIG20 o 1,94%.

Piątkowa sesja przyniosła częściowe odreagowanie czwartkowych spadków, a indeksy rosły przez większość dnia. Warte odnotowania jest zachowanie złotego w tym dniu. Podczas dnia złoty wyraźnie zyskiwał na wartości, osiągając rekordowe poziomy wobec innych walut. Przed godziną 15.00 kurs dolara był na poziomie 2,5719 zł, kurs euro 3,6799 zł, a franka szwajcarskiego 2,2000 zł. Taka relacja złotego wobec innych walut nie była notowana od ponad 10 lat. Wzrosty szczególnie podczas końcówki piątkowej sesji oraz bardzo dobre zachowanie złotego można wytłumaczyć zbliżającymi się wyborami i prognozami wygrania wyborów przez sprzyjającą rynkowi Platformę Obywatelską. Indeks WIG wzrósł na zamknięciu o 0,93%, a WIG20 o 0,96%.

Największą stopę zwrotu w tym tygodniu dały inwestorom spółki MOJ (30,6%), MEWA (26,6%), MENNICA (19%).

Indeks WIG w ujęciu tygodniowym stracił 1,1%, a WIG20 1,7%.