Efektem byczej przewagi był wzrost indeksu sp500 o 0,35% na koniec notowań. Tym samym blue chip osiągnął już poziom 1125.07 pkt, co wyraźnie wskazuje na sygnał realizacji formacji ORGR.

W czwartek ponownie napłyną z USA wieści obrazujące stan tamtejszej gospodarki, a przede wszystkim dane dotyczące wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, nt. inflacji oraz oraz przedstawiające napływ kapitału.

Azja przywitała dzień spadkami na parkietach, a najdotkliwiej odczuł to szanghajski indeks, notując stratę ponad 2%. Z tych najważniejszych kontynentalnych rynków jedynie japoński Nikkei nie wpadł w panikę, zatrzymując się tuż pod kreską, choć z pewnością zaskoczeniem jest fakt, że wczorajsza interwencja władz już nie przełożyła się na dalsze osłabienie jena.

Europejskie rynki nie były wczoraj jednomyślne: stracił minimalnie Dax i Cac40 , choć turecki Ise100 ustanowił kolejne historyczne rekordy. Na warszawskim parkiecie obroty były mniejsze niż na początku tygodnia, ale po raz kolejny byliśmy świadkami częstego ostatnio obrazka – podciągnięcia mocno notowań w samej końcówce sesji. Jutro wygasa kolejna seria kontraktów, więc zamykanie i rolowanie pozycji może wywołać gwałtowne ruchy. Ostrożność w takich momentach jest wybitnie wskazana.