Wśród walorów największych spółek na indeksie zaważył zarówno KGHM tracący 2%, jak i mocno przecenione największe banki. Słabo zachowują się spółki paliwowe nawet mimo tego, że przecież to zwyżkująca ropa jest jednym z czynników osłabiających indeksy amerykańskie.
Przed sesją wtorkową można było założyć, że ważna będzie ocena charakteru spadku. Przecenie nie towarzyszył wzmożony obrót i wydaje się, że zniżka miała dość kontrolowany przebieg, co raczej każe traktować ją jako wtórną w stosunku do niedawnej dość silnej fali wzrostowej. W związku z tym należałoby założyć, że na nieco niższych poziomach popyt powinien ponownie zaatakować.
Dziś spodziewam się kontynuacji zniżki przynajmniej w pierwszej części sesji. Wczorajszy niewielki spadek w USA potwierdza możliwość kontynuacji dość spokojnej korekty na tamtym rynku w horyzoncie kilku najbliższych dni. To powinno się przełożyć również na nasz rynek, a kluczowym wsparciem, który powinien obronić popyt, jest poziom 3760 punktów na WIG20. Do końca tygodnia jest spora szansa na testowanie tej bariery.