Ale dodał także, że jest zdecydowany dać silny opór rodzącej się presji inflacyjnej, co rynek zinterpretował jako zapowiedź rychłych podwyżek stóp procentowych. Biorąc pod uwagę tylko dwa ostatnie dni rentowność obligacji dwuletnich USA wzrosła o prawie 50 pkt bazowych do 2,94 proc. Wzrosła także rentowność obligacji australiskich (o 17 pkt) i japońskich (o 12 pkt do 1,41 proc.). Dealerzy zakładają, że Fed podniesie w tym roku stopy o 25-50 pkt bazowych.

SYTUACJA NA GPW

Indeksom warszawskiego parkietu nie udało się obronić przed pogorszeniem nastrojów na rynkach zagranicznych. Piątkowa przecena na Wall Street zniechęciła inwestorów na tyle, że na wykresach czterech głównych indeksów pojawiła się wczoraj luka bessy (piątkowe minimum było powyżej wczorajszego maksimum). To negatywny sygnał, który jeszcze pogorszył i tak już nieciekawą sytuację spółek małych i średnich. Indeks mWIG40 poprawił styczniowe dołki i w cenach zamknięcia jest najniżej od 21 miesięcy, natomiast sWIG80 po sześciu spadkowych sesjach z rzędu doszedł już prawie do minimum indtraday ze styczniowej paniki. W tym kontekście, znacznie mniej powodów do obaw mają posiadacze polskich blue chipów, które wprawdzie również tracą, ale ich indeks obronił się na razie na poziomie 2.800 pkt. Obroty utrzymują się nisko - wczoraj było to 740 mln PLN.

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Amerykańscy inwestorzy nie do końca zdążyli otrząsnąć się po piątkowym tąpnięciu i w poniedziałek indeksy z Wall Street wskazywały na niezdecydowanie rynku. DIJA wzrósł o 0,6 proc., NASDAQ spadł o 0,6 proc., a indeks szerokiego rynku S&P 500 rzutem na taśmę zdołał wyjść na śladowy plus. Sektor finansowy nie pozbierał się z kryzysu, o czym przypomniały takie renomowane instytucje jak Lehman Brothers, Royal Bank of Scottland czy szwajcarski UBS, które zmuszone zostały do przeprowadzenia emisji w celu ściągnięcia od inwestorów łącznie kilkudziesięciu miliardów USD. W Azji we wtorek dominowały spadki - Nikkei stracił 1,1 proc., Hang Seng 3,6 proc., B-Shares Shanghai aż 6,5 proc.

OBSERWUJ AKCJE

Asseco Poland - na bardzo słabym rynku akcje tej spółki informatycznej radzą sobie nie najgorzej. W poniedziałek walory wycenieno na 63,3 PLN i tym samym cena znalazła się po raz kolejny w ciągu kliku ostatnich sesji tuż przed poziomem wsparcia wyznaczonym dołkiem z kwietnia. MACD oraz średnie kroczące znajdują się na niedźwiedzim terytorium, co zwiększa szansę na dalsze spadki. Przełamanie kolejnego wstarcia z wysokości 60 PLN byłoby zdecydowanym sygnałem sprzedaży akcji, natomiast spory dystans do oporu z okolic 73,5 PLN świadczy o negatywnym sentymencie na rynku.

Getin - poniedziałkowa przecena akcji o ok. 1 proc. była jednocześnie wybiciem dołem z formacji trójkąta zapoczątkowanej na początku tego roku, ale dla potwierdzenia sygnału sprzedaży potrzebne są jeszcze wyższe obroty. Potencjalny zakres spadków w średnim horyzoncie czasowym to oklice 8,50 - 9 PLN. Średnia cena z 20 i 50 sesji właśnie się przecieły, zapowiadając dalszą wyprzedaż, ale zwrot wskaźnika stochastycznego w górę może zwiastować krótkoterminowe odbicie w górę. Obrona wparcia z okolic 11,3 PLN objawiłaby siłę popytu.

POINFORMOWALI PRZED SESJĄ

Mostostal-Warszawa - ma kontrakt z Polimeksem-Mostostal na 203,5 mln PLN.

Vistula&Wólczanka - UOKiK zgodził się na przejęcie kontroli nad W.Krukiem. W poniedziałek dotychczasowy prezes W.Kruk zrezygnował z pełnionej funkcji.

Selena FM - rozpoczęła inwestycję w chińskiej strefie ekonomicznej, gdzie powstanie zakład produkcyjny pian montażowych, uszczelniaczy i klejów.

Bankier.pl - BZ WBK AIB Asset Management zwiększył udział w spółce do 22,38 proc. kapitału zakładowego.

Indykpol - w 2007 r. uzyskał 725 mln PLN przychodów ze sprzedaży (rok wcześniej 616 mln PLN) oraz 23,6 mln PLN zysku netto (wcześniej 11,1 mln PLN).

Mediatel - w 2007 r. uzyskał 53 mln PLN przychodów ze sprzedaży (rok wcześniej 67 mln PLN) oraz 4,6 mln PLN straty netto (wcześniej 1,1 mln PLN zysku).

Komputronik - w 2007 r. uzyskał 519 mln PLN przychodów ze sprzedaży (rok wcześniej 338 mln PLN) oraz 10,3 mln PLN zysku netto (wcześniej 8,7 mln PLN zysku).

PROGNOZA GIEŁDOWA

Nie da się ukryć, że spadki z ostatnich tygodni znacznie zwiększyły ryzyko wybicia w dół z konsolidacji, która trwa na warszawskim parkiecie od połowy stycznia. Winne są temu złe nastroje na rynkach zagranicznych, podsycane kiepskimi danymi makro przy silnie rosnącej inflacji. Rynek warszawski zachowywał się w ostatnich miesiącach znacznie słabiej od giełd zagranicznych i jeśli ich indeksy wrócą do styczniowych dołków, nasze mogą je poprawić o kilkanaście procent. Dzisiejsza sesja jest o tyle ważna, że po serii spadków mamy szansę na odreagowanie i zamknięcie luk bessy, jakie otworzyły się wczoraj na głównych indeksach. Neutralne zachowanie rynków zagranicznych może w tym pomóc. Gdyby jednak akcje spółek małych i średnich nadal traciły, nie rekomendowalibyśmy uzupełniania nimi portfeli inwestycyjnych nawet przy tak niskich poziomach.

WALUTY

EUR/USD silnie osłabił się podczas wczorajszych notowań i dzisiaj kontynuuje trend spadkowy. Do przeceny o 0,9 proc. dorzucił rano 0,3 proc. schodząc do poziomu 1,56 USD. To reakcja rynku na wystąpienie Bena Benranke, który po pierwsze uspokoił rynek po ostatnich słabych danych mówiąc, że ryzyko recesji jest niższe niż przed kilkoma miesiącami, a po drugie, znów wyraził zaniepokojenie wysoką inflacją. Inwestorzy są przekonani, że cykl obniżek stóp przez Fed się zakończył i może ta instytucja pokusi się nawet o zacieśnienie polityki pieniężnej. Zmiany na rynkach zagranicznych determinują kurs złotego. Drożejąca amerykańska waluta przełożyła się na osłabienie złotego - kurs pary USD/PLN wzrósł dziś rano o 0,7 proc. do 2,17 PLN. Drożały również waluty europejskie - euro i frank o 0,2 proc., a funt o 0,5 proc.

SUROWCE

W poniedziałek ropa naftowa kosztowała o 2,6 proc. mniej niż w piątek, czyli ok. 134,6 USD za baryłkę. W tej niezbyt silnej w porównaniu z końcem ubiegłego tygodnia przecenie pomógł przewodniczący OPEC z Arabii Saudyjskiej, który stwierdził, że biorąc pod uwagę obecny poziom popytu i podaży, ropa powinna kosztować ok. 70 USD. Jednak przeszkodzili w tym spekulanci i niski kurs dolara, w którym przeprowadza się większość transakcji na rynku surowców. W ślad za ropą podążają złoto - uncja potaniała w poniedziałek o 1 proc. do 895 USD. Po danych o inflacji w Wielkiej Brytanii inwestorzy mają kolejny dobry powód do zabezpieczania się przed wzrostem cen na całym świecie. Miedź wyceniana jest obecnie na ok. 7 980 USD za tonę.