Z kolei informacje z USA, z których wynikają większe szanse na obniżkę tamtejszych stóp procentowych oraz jastrzębie sygnały docierające od strony EBC przyczyniły się do wzrostu eurodolara. Taka kombinacja ruchów par walutowych umożliwiła złotemu odrobienie części strat poniesionych w ostatnim czasie.

Byki w przewadze

Przewaga pozytywnych nastrojów wśród inwestorów uwidoczniła się dziś także na rynkach akcyjnych oraz rynku długu. Pewne uspokojenie nastrojów, rozwianie obaw, a przede wszystkim rozkwit nadziei na cięcie stóp w USA uwolniły wczoraj zlecenia kupna, co doprowadziło do dużych wzrostów większości światowych parkietów. Również dzień dzisiejszy był nienajgorszy dla posiadaczy akcji, gdyż większość giełd zwyżkowała, choć co prawda już nie w takim stopniu jak wczoraj. Rozwinięte rynki europejskie zanotowały ostatecznie wzrosty rzędu 0,3%-0,6%, jednak skala wzrostów w ciągu dnia była dużo wyższa. Podobnie wyglądała sytuacja na warszawskim parkiecie, gdzie po silnym wzroście na otwarciu i bezpośrednio po nim (ok. 2,2% w przypadku WIG20) uaktywnili się sprzedający, którzy chcieli wykorzystać nadarzającą się okazję do wyjścia ze swoich pozycji, czego efektem było ograniczenie skali wzrostów do ok. 0,65% na wykresie WIG20.

Czy rynek nieruchomości popsuje nastroje?

Co prawda wydaje się, że emocje inwestorów zdążyły już opaść, co powinno umożliwić powrót rynków akcyjnych do wzrostów, a walut krajów wschodzących do aprecjacji. Pamiętajmy jednak, że kłopoty na rynku kredytów są dość poważne, a więc możliwe perturbacje na rynkach światowych nimi wywołane mogą jeszcze zaskoczyć uczestników rynku i kolejny raz doprowadzając do wybuchu awersji do ryzyka. Zresztą trudno jeszcze mówić o zakończeniu rozdziału jakim była ucieczka od ryzyka pod koniec ubiegłego i na początku bieżącego tygodnia, a mający miejsce w ostatnich dniach nieśmiały powrót inwestorów do bardziej ryzykownych inwestycji ma na razie charakter korekcyjny. Sytuacja w średnim okresie wydaje się być niekorzystna dla podejmowania ryzyka, a z perspektywy krótkoterminowej obecne odreagowanie może jeszcze potrwać, choć z drugiej strony ryzyko powrotu awersji do ryzyka wciąż jest wysokie. Spora niepewność wiąże się na przykład z jutrzejszymi danymi z rynku nieruchomości w USA, gdyż zapewne pokażą one najprawdopodobniej, że kryzys trawiący ten rynek pogłębia się. Jaki będzie odbiór tych informacji przez rynek? To okaże się jutro, jednak możliwe są dwa scenariusze: pierwszym jest nasilenie się obaw inwestorów i ich ucieczka przed ryzykiem, drugim natomiast jest odbiór tych informacji przez rynek jako czynnika zwiększającego szanse na obniżki stóp w USA, co powinno zachęcić inwestorów do podejmowania ryzyka. Co weźmie górę, obawy czy też nadzieje zależeć będzie od sytuacji na rynku jena, gdyż poranne umocnienie się tej waluty na pewno popsuje nastroje i zwiększy szanse na negatywną reakcję na złe dane z USA.