A3 i stabilna perspektywa. Jak czytać tę decyzję
Rating to opinia o ryzyku kredytowym emitenta, a nie wycena całego kraju. Nie mierzy wprost poziomu życia, jakości usług publicznych ani atrakcyjności każdej działającej w Polsce firmy. Odpowiada na węższe pytanie: jak oceniać ryzyko związane z udzieleniem temu państwu finansowania.
W skali Moody’s pod oceną A3 znajdują się jeszcze trzy poziomy inwestycyjne: Baa1, Baa2 i Baa3. Dopiero niżej zaczyna się kategoria spekulacyjna. A3 odpowiada poziomowi A− w skalach Fitch i S&P. Takie właśnie oceny te dwie agencje przyznają obecnie polskim długoterminowym zobowiązaniom w walutach obcych. Dla zobowiązań w złotych S&P utrzymuje wyższą ocenę A.[2]
| Agencja | Długoterminowo, waluty obce | Długoterminowo, złoty | Perspektywa |
|---|---|---|---|
| Moody’s | A3 | A3 | stabilna |
| Fitch | A− | A− | negatywna |
| S&P | A− | A | stabilna |
Źródło: Ministerstwo Finansów, tabela ratingów Polski; stan sprawdzony 23.09.2026. Zestawienie dotyczy ocen długoterminowych.[2]
Stabilna perspektywa odnosi się już do niższej oceny A3. Według agencji ryzyka przy tym poziomie są zrównoważone. Nie jest to obietnica braku kolejnych zmian ani cofnięcie ostrzeżenia zawartego w samej obniżce.[1] Dla inwestora znaczenie ma zarówno poziom oceny, jak i to, czy finanse państwa będą zmierzały w stronę poprawy, czy dalszego pogorszenia.
Gospodarka może rosnąć, a wiarygodność państwa spadać
Z uzasadnienia decyzji przytoczonego przez Ministerstwo Finansów wynika, że Moody’s obawia się utrwalenia wysokiego deficytu i wzrostu obciążeń odsetkowych. Agencja prognozuje deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w pobliżu 7% PKB w 2026 i 2027 r. oraz wzrost długu tego sektora do 68,9% PKB w 2027 r. Jednocześnie oczekuje realnego wzrostu gospodarki o 3,7% w tym roku. Te prognozy nie wykluczają się.[1]
Rosnąca gospodarka poszerza bazę podatkową. Jeżeli jednak wydatki i zobowiązania rosną odpowiednio szybko, państwo nadal potrzebuje coraz więcej finansowania. Dobra koniunktura pomaga obsługiwać dług, ale nie daje dowolności w jego zaciąganiu. Znaczenie ma też to, czy wydatki zwiększą przyszłe możliwości gospodarki i dochody budżetu, czy trzeba będzie je ponosić co roku bez podobnego efektu.
Właśnie dlatego o bezpieczeństwie finansów państwa decyduje nie tylko dzisiejsza wielkość długu, lecz także tempo jego przyrostu i koszt utrzymania. Dwie gospodarki o podobnym zadłużeniu mogą pożyczać na zupełnie innych warunkach. Inwestor uwzględnia przewidywalność polityki, zdolność zbierania podatków, walutę zobowiązań, terminy spłat i dostęp do kapitału. Sama relacja długu do PKB nie daje pełnej odpowiedzi.
53,3% czy 64,5% PKB? Dwie liczby, które opisują różny zakres długu
Według wstępnych danych MF na koniec czerwca 2026 r. państwowy dług publiczny, liczony według krajowej definicji, wynosił 2 147,8 mld zł, czyli 53,3% PKB. Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych według metodologii unijnej, określany jako EDP, sięgał 2 598,3 mld zł, czyli 64,5% PKB. Wskaźniki odnoszą się do PKB z czterech ostatnich kwartałów.[3]
Dług Polski według dwóch definicji
Relacja do PKB: koniec 2025 i II kwartału 2026 r.
Różnica przekracza 450 mld zł. W szerszej mierze uwzględnia się m.in. zadłużenie wybranych funduszy obsługiwanych przez BGK i zobowiązania PFR, z odpowiednimi korektami konsolidacyjnymi.[3] Z punktu widzenia wierzyciela istotne pozostaje, jakie ciężary ostatecznie obciążają publiczne finanse, niezależnie od instytucji, przez którą pozyskano pieniądze.
Unijnych 64,5% PKB nie można automatycznie uznać za przekroczenie polskiego konstytucyjnego limitu 60%. Krajowe reguły odwołują się do krajowego sposobu liczenia długu; mechanizm progów ostrożnościowych ma dodatkowe ustawowe zasady i korekty.[4] Z drugiej strony niższy wskaźnik krajowy nie sprawia, że zobowiązania widoczne w szerszej statystyce tracą ekonomiczne znaczenie.
Ile kosztuje droższe pożyczanie przez państwo
Najprostszy rachunek wygląda następująco: jeśli koszt finansowania 100 mld zł jest wyższy o pół punktu procentowego, roczne odsetki zwiększają się o 500 mln zł. Tyle że najważniejsze słowa w tym zdaniu brzmią „koszt finansowania”. Obniżka ratingu o jeden stopień nie oznacza wzrostu oprocentowania o jeden punkt procentowy. Nie ma takiego przelicznika.
| Wzrost rocznego kosztu | Dodatkowe odsetki przez pełny rok | Przy 300 mld zł finansowanych na tych warunkach |
|---|---|---|
| 0,25 pkt proc. | 250 mln zł | 750 mln zł |
| 0,50 pkt proc. | 500 mln zł | 1,5 mld zł |
| 1,00 pkt proc. | 1 mld zł | 3 mld zł |
Obliczenia MyBank.pl. Hipotetyczne scenariusze dla nowego lub refinansowanego długu, a nie prognoza skutków decyzji Moody’s. Założenia: pełny rok finansowania, niezmieniony kapitał, ta sama zapadalność i pozostałe warunki. Uproszczenie pomija dyskonto, prowizje oraz rozłożenie emisji w czasie.
Państwo finansuje nie tylko bieżący deficyt. Musi też spłacać obligacje emitowane przed laty, często zastępując zapadający dług nowym. Dlatego wzrost kosztów pożyczania może dotknąć również finansowania potrzebnego do odnowienia istniejącego zadłużenia. Przy utrzymywaniu się gorszych warunków kolejne emisje stopniowo zwiększają rachunek odsetkowy.
Nie należy jednak mnożyć bieżącego wzrostu rentowności przez cały dług Polski i ogłaszać, że taką kwotę budżet straci już w najbliższym roku. Kupon obligacji o stałym oprocentowaniu nie zmienia się dlatego, że ich cena na rynku spadła. Dług o zmiennym oprocentowaniu reaguje według określonego w umowie wskaźnika i harmonogramu, a nie według dowolnej zmiany premii za ryzyko państwa.
Rozłożenie tego procesu w czasie widać w danych MF. Na koniec lipca średnia zapadalność analizowanego portfela długu Skarbu Państwa wynosiła 5,78 roku, a średni czas do zmiany oprocentowania — 4,11 roku. Parametry obejmują dług rynkowy oraz zagraniczne kredyty i pożyczki; nie opisują całego długu EDP.[5] Nie oznaczają kilku lat bez wpływu nowych warunków. Pokazują, że poszczególne części zadłużenia reagują w różnym terminie.
Dlaczego kurs złotego może nie pokazać całego problemu
Gdyby o znaczeniu decyzji ratingowej rozstrzygał wyłącznie kurs waluty następnego dnia, łatwo byłoby wyciągnąć błędny wniosek. Inwestorzy nie czekają na piątkowy komunikat, żeby czytać dane o deficycie. Mogą domagać się wyższego wynagrodzenia za ryzyko wcześniej.
Tak wrześniową decyzję interpretują ekonomiści ING. W swojej analizie ocenili reakcję rynku jako ograniczoną, wskazując, że inwestorzy wcześniej uwzględniali możliwość obniżki o jeden lub dwa stopnie. To ocena autorów analizy, a nie dowód, że dokładnie taki efekt da się wyodrębnić w cenach.[6] Wyjaśnia jednak, dlaczego słabszy rating i brak gwałtownej wyprzedaży mogą wystąpić jednocześnie.
W tym samym czasie na złotego działają decyzje banków centralnych, ceny energii i globalny popyt na dolara. Zaledwie dwa dni przed komunikatem Moody’s, 16 września, Fed podniósł przedział stopy funduszy federalnych o 0,25 pkt proc., do 3,75–4,00%.[7] Przypisanie całego późniejszego ruchu USD/PLN polskiemu ratingowi byłoby więc nieuzasadnione.
Zmiana kursu po publikacji komunikatu nie jest jeszcze pomiarem skutków tego komunikatu. Podobny problem dotyczy obligacji. Ich rentowność może spadać, jeżeli globalny spadek stóp okaże się silniejszy niż wzrost premii za polskie ryzyko. Wtedy kraj nadal może pożyczać drożej, niż pożyczałby bez pogorszenia swojej sytuacji, mimo że sam wykres rentowności idzie w dół.
Przy ocenie rynku warto zatem zestawiać bieżące kursy walut z zachowaniem walut regionu oraz porównywać koszt polskiego długu z odpowiednim rynkowym punktem odniesienia. Różnica rentowności obligacji w złotych i w euro też nie jest czystą miarą ryzyka Polski: obejmuje m.in. odmienne stopy procentowe i oczekiwania inflacyjne.
Kilka groszy na euro, konkretne pieniądze na fakturze
Dla gospodarstwa domowego kurs jest najbardziej widocznym połączeniem między rynkiem finansowym a codziennymi wydatkami. Nie trzeba mieć rachunku maklerskiego, żeby odczuć wzrost kosztu zakupu waluty. Wystarczy zagraniczny wyjazd, czesne płatne w euro albo większy zakup rozliczany poza Polską.
Przyjmijmy wyłącznie na potrzeby obliczenia kurs euro 4,30 zł. Gdyby EUR/PLN wzrósł o 2%, do 4,386 zł, zakup 2 tys. euro kosztowałby 8 772 zł zamiast 8 600 zł. Różnica wyniosłaby 172 zł. Przy firmowej fakturze na 100 tys. euro byłoby to już 8 600 zł. Pomijamy spread i opłaty; oba kursy są założeniami przykładu, nie odczytem aktualnych notowań.
Jeszcze wyraźniej widać to przy marży przedsiębiorstwa. Załóżmy, że importer sprzedał towar za ustaloną wcześniej kwotę 450 tys. zł netto, a koszt zakupu wynosi 100 tys. euro netto. Pomijamy VAT, cło i pozostałe koszty. Przy kursie 4,30 zł różnica między przychodem i kosztem towaru to 20 tys. zł. Przy 4,386 zł maleje do 11,4 tys. zł. Wzrost kursu o 2% pochłania w tym przykładzie 43% kwotowej marży na towarze. Taki wynik dotyczy importera bez zabezpieczenia kursu, bez równoważących wpływów walutowych i bez możliwości podniesienia ustalonej ceny.
To nie prognoza ruchu euro po decyzji Moody’s. To pokazanie wrażliwości biznesu na kurs: niewielka zmiana ceny waluty może być dużą zmianą rentowności. Eksporter z wpływami w euro i kosztami w złotych może z kolei skorzystać na droższej walucie. Jeżeli jednak importuje materiały albo spłaca zadłużenie w euro, część korzyści znika. Szerzej opisaliśmy tę zależność w analizie wpływu silnego złotego na konsumentów i eksporterów.
Rata kredytu: znaczenie ma umowa, nie symbol A3
Kredytobiorca powinien zacząć od rodzaju oprocentowania. Przy stopie zmiennej rata zależy od właściwego wskaźnika referencyjnego i pozostałych warunków umowy. Rating nie jest osobną opłatą dopisywaną do harmonogramu. Jeżeli wskaźnik się zmieni, bank aktualizuje oprocentowanie zgodnie z umową, a nie z datą komunikatu agencji.
Przy oprocentowaniu stałym lub okresowo stałym zmiana rynkowych stóp nie zmienia z tego powodu raty kapitałowo-odsetkowej w okresie obowiązywania ustalonej stopy. Dla posiadacza kredytu z oprocentowaniem stałym na pięć lat istotne są jednak warunki, które będą obowiązywały po zakończeniu tych pięciu lat. Zasady rozróżnienia obu modeli wyjaśnia KNF.[8]
Żeby pokazać skalę ryzyka, policzyliśmy raty dla trzech sald zadłużenia i 25 lat pozostałych do spłaty. Punktem wyjścia jest hipotetyczne oprocentowanie 6% rocznie. Następnie podnosimy je do 6,5%, zachowując ten sam kapitał i liczbę rat.
| Pozostały kapitał | Rata przy 6% | Rata przy 6,5% | Wzrost miesięcznie |
|---|---|---|---|
| 300 tys. zł | 1 932,90 zł | 2 025,62 zł | 92,72 zł |
| 500 tys. zł | 3 221,51 zł | 3 376,04 zł | 154,53 zł |
| 700 tys. zł | 4 510,11 zł | 4 726,45 zł | 216,34 zł |
Obliczenia MyBank.pl: raty równe, 300 miesięcy do spłaty, nominalna stopa roczna dzielona przez 12; bez prowizji, ubezpieczeń i innych opłat. Kwoty zaokrąglono do groszy. To symulacja zmiany oprocentowania, nie aktualna oferta bankowa ani prognoza skutków ratingu. Rzeczywisty harmonogram zależy również od zasad naliczania odsetek w umowie.
Dla salda 500 tys. zł podwyżka do 7% oznaczałaby ratę 3 533,90 zł, czyli o 312,39 zł wyższą od wariantu wyjściowego. Te wartości pomagają ocenić odporność domowego budżetu. Nie uprawniają do stwierdzenia, że po obniżce ratingu rata takiego kredytu wzrośnie właśnie o 155 lub 312 zł. Między oceną kraju a oprocentowaniem umowy są jeszcze decyzje RPP, oczekiwania rynku, polityka banku i warunki kontraktu.
Dla osoby dopiero ubiegającej się o finansowanie znaczenie mogą mieć ponadto marża nowej oferty i dostępna kwota kredytu. Zmiany warunków nie muszą dotknąć wszystkich klientów jednakowo. Bank może inaczej traktować różne okresy oprocentowania, profile ryzyka i poziomy wkładu własnego.
Lokata i gwarancja depozytu to dwie odrębne sprawy
Posiadacz lokaty ma do rozstrzygnięcia dwa pytania: ile zarobi oraz jakie zasady ochrony obejmują jego pieniądze. Pogorszenie ratingu państwa nie zmienia samo w sobie kwoty podstawowej gwarancji BFG. Dla kwalifikujących się depozytów w banku objętym polskim systemem wynosi ona równowartość 100 tys. euro na deponenta w jednym banku, łącznie z odsetkami. Rachunki tej samej osoby w tym banku są sumowane.[9]
Pięć lokat w jednym banku nie daje pięciu osobnych limitów gwarancji. Podobnie produkt inwestycyjny kupiony za pośrednictwem banku nie staje się z tego powodu depozytem. Szersze wyjaśnienie tych różnic zawiera nasz materiał o tym, które pieniądze widoczne w aplikacji bankowej są chronione gwarancją.
Z oprocentowaniem sytuacja jest inna. Gdy bank potrzebuje depozytów, może zaoferować klientom więcej. Gdy ma wystarczająco dużo finansowania, nie musi przenosić na oszczędzających całego wzrostu rynkowych stóp. Sam symbol A3 nie mówi zatem, czy najbliższa oferta lokaty będzie lepsza. Rozstrzygają warunki konkretnej oferty, a o realnym wyniku oszczędzania także podatki i inflacja.
Dlaczego fundusz obligacji może tracić, a obligacja oszczędnościowa wyglądać bez zmian
Na rynku obligacji działają jednocześnie dwa rachunki. Jeden dotyczy tego, co emitent ma wypłacić zgodnie z warunkami długu. Drugi — ceny, jaką inny inwestor jest dziś gotowy za ten dług zapłacić. Gdy wymagana rentowność rośnie, cena istniejącej obligacji o stałych przepływach zwykle spada. Jej wcześniejsza sprzedaż może więc przynieść stratę, nawet jeśli emitent nadal terminowo płaci odsetki.
Widać to w wycenach funduszy dłużnych. Ich jednostki odzwierciedlają wartość posiadanych aktywów, dlatego zmiana rynkowych cen może trafić do wyniku uczestnika. Skala zależy m.in. od terminów zapadalności, konstrukcji papierów i zabezpieczeń. Obniżka ratingu nie przesądza jednak o kierunku wyniku całego funduszu: znaczenie mają również inne zmiany na rynku i skład portfela.
Detaliczne obligacje oszczędnościowe działają inaczej. Nie są notowane na giełdzie, a zasady oprocentowania, wykupu i przedterminowego wyjścia wynikają z warunków emisji. Sam komunikat ratingowy nie przepisuje tych warunków. Wcześniejszy wykup podlega zasadom i opłatom właściwym dla konkretnej serii; nie należy zakładać, że opłata zawsze zmniejszy jedynie ostatnio narosłe odsetki.[10]
Obligacja skarbowa jest zobowiązaniem Skarbu Państwa, a nie lokatą z gwarancją BFG. Bank obsługujący jej zakup pełni funkcję pośrednika w sprzedaży i obsłudze. Niższy rating jest więc informacją o ryzyku emitenta. Brak codziennej giełdowej przeceny obligacji oszczędnościowej nie usuwa tego ryzyka ani ryzyka utraty siły nabywczej pieniędzy.[11]
Koszt może dotrzeć do firmy, zanim zauważy go konsument
Państwo i działające w nim przedsiębiorstwa nie finansują się w całkowicie odrębnych światach. Wierzyciel firmy bierze pod uwagę także otoczenie, w którym ona zarabia. Pogorszenie warunków finansowania kraju może podnieść koszt kapitału przedsiębiorstw, szczególnie silnie związanych z rynkiem krajowym lub zamówieniami publicznymi.
Fabio Fornari i Andrea Zaghini zbadali ten mechanizm w pracy opublikowanej w serii naukowej EBC w 2022 r. Analizowali obniżki ratingów państw strefy euro w latach 2006–2018 i ich związek z wyceną ryzyka przedsiębiorstw na rynku CDS, czyli kontraktów pozwalających przenosić ryzyko kredytowe. Wykazali przenoszenie negatywnego impulsu na sektor firm; bardziej wrażliwe były m.in. podmioty silniej powiązane z państwem oraz zależne od gospodarki krajowej.[12]
Badanie dotyczy innych krajów, innego okresu i rynkowej wyceny ryzyka. Nie podaje kwoty, o którą we wrześniu 2026 r. wzrośnie rata polskiego przedsiębiorcy. Pokazuje jednak, dlaczego skutki pogorszenia wiarygodności państwa mogą wykraczać poza budżet. Firma z droższym finansowaniem może odłożyć zakup maszyny, ograniczyć zapasy albo ostrożniej planować zatrudnienie. To możliwe reakcje, zależne od jej sytuacji i dostępnych alternatyw.
Szerszy obraz daje praca Denisa Gorei, Ding Xuana Nga i Fabrizia Zampollego, opublikowana przez BIS w czerwcu 2026 r. Autorzy badali w 12 gospodarkach szoki ryzyka fiskalnego, czyli pogorszenie rynkowej oceny trwałości finansów publicznych. W ich wynikach takim szokom towarzyszyły przeciętnie wyższy koszt finansowania, słabsza waluta i presja na ceny; po początkowym impulsie aktywność gospodarcza osłabiała się. Skala zależała od polityki pieniężnej i początkowej oceny ryzyka.[13] To wyniki badań autorów, nie prognoza dla Polski ani oficjalne stanowisko instytucji publikujących te prace.
Kto zapłaci więcej, a kto może dostać wyższe odsetki
Nie każdy skutek droższego finansowania rozkłada się jednakowo. Jeżeli nowa obligacja oferuje wyższą rentowność, jej nabywca może otrzymywać wyższy dochód. Emitent ponosi wtedy większy koszt. Odsetki zapłacone krajowemu oszczędzającemu pozostają jego dochodem; nie znikają z gospodarki. Dla budżetu są jednak wydatkiem, który trzeba pokryć dochodami albo dalszym zadłużeniem.
Znaczenie ma to, kto pożycza państwu, kto płaci podatki i kto korzysta z wydatków publicznych. Te grupy częściowo się pokrywają, ale nie są identyczne. Rodzina spłacająca kredyt i mająca niewielkie oszczędności może odczuć zmianę inaczej niż gospodarstwo domowe z dużym portfelem obligacji. Eksporter może skorzystać na zmianie kursu, podczas gdy importer straci część marży.
Także przy zakupie nowego długu trzeba porównywać podobne rzeczy. Wyższa nominalna rentowność może być wynagrodzeniem za wyższą inflację, dłuższe zamrożenie pieniędzy lub większe ryzyko. Sam większy procent na ekranie nie rozstrzyga, czy dana inwestycja jest korzystniejsza.
Najważniejszy będzie rachunek za kolejne lata
Po decyzji Moody’s warto obserwować, czy koszt finansowania Polski pogarsza się względem porównywalnych instrumentów, jak wygląda popyt na kolejne emisje i czy deficyt zaczyna się trwale zmniejszać. W domowym budżecie ważniejsze od samej litery w ratingu pozostają data aktualizacji oprocentowania, koniec okresu stałej stopy, przyszłe wydatki walutowe i zasady ochrony posiadanych oszczędności.
Nie da się dziś uczciwie wystawić każdemu gospodarstwu domowemu rachunku za wrześniową obniżkę. Można natomiast wskazać kierunek zależności. Jeśli państwo coraz większą część dochodów przeznacza na obsługę długu, przy pozostałych warunkach niezmienionych ma mniej miejsca na inne wydatki lub obniżanie obciążeń. Dokładna odpowiedź zależy również od przyszłych decyzji politycznych. Sam rating nie ustanawia podatków ani nie przesądza cięć.
Najbardziej odczuwalny koszt może narastać długo po tym, gdy znikną nagłówki o Moody’s. Będzie zależał od tego, na jakich warunkach Polska pożyczy kolejne pieniądze i czy zdoła ograniczyć potrzebę dalszego zadłużania. Dla naszych portfeli ważniejsza od jednego piątkowego komunikatu będzie odpowiedź na te dwa pytania.
Źródła i metodologia
Stan informacji: 23 września 2026 r. Decyzja ratingowa pochodzi z 18 września. Dane o długu dotyczą wskazanych okresów, a prognozy Moody’s pozostają prognozami. Przykłady kursowe, kosztów finansowania i rat są autorskimi symulacjami MyBank.pl; nie mierzą faktycznej reakcji rynku na zmianę ratingu.
Raty obliczono ze wzoru R = K × i / [1 − (1 + i)−n], gdzie K oznacza pozostały kapitał, i to nominalna roczna stopa podzielona przez 12, a n = 300 miesięcy. Dodatkowe koszty finansowania państwa: kwota finansowania × przyrost rocznej stopy × jeden rok. Przykład importera pomija zabezpieczenia walutowe, opłaty i pozostałe koszty działalności.
- Ministerstwo Finansów, Agencja ratingowa Moody’s obniżyła rating Polski, 18.09.2026. Decyzję i prognozy przytoczono za komunikatem MF opisującym uzasadnienie agencji.
- Ministerstwo Finansów, Rating Polski i porównanie skal agencji, odczyt 23.09.2026.
- Ministerstwo Finansów, Dług publiczny II kw. 2026 — biuletyn kwartalny (PDF), 10.09.2026.
- Ministerstwo Finansów, Strategia zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2026–2029, 30.09.2025 — wyjaśnienie krajowych i unijnych miar oraz reguł. Prognoz z tego dokumentu nie wykorzystano jako bieżącej prognozy długu.
- Ministerstwo Finansów, Zadłużenie Skarbu Państwa 7/2026 (PDF), 21.09.2026, s. 14 — parametry ATM i ATR.
- ING THINK, Moody’s downgrades Poland’s rating amid lack of fiscal consolidation — interpretacja reakcji rynku przez ekonomistów ING.
- Federal Reserve, Komunikat FOMC z 16.09.2026.
- Komisja Nadzoru Finansowego, Stała czy zmienna stopa oprocentowania kredytu mieszkaniowego?
- Bankowy Fundusz Gwarancyjny, Wysokość gwarancji. W artykule opisano podstawowy limit; przepisy przewidują także szczególne przypadki czasowo wyższej ochrony.
- Serwis obligacji skarbowych, Pytania i odpowiedzi — obligacje oszczędnościowe i zasady przedterminowego wykupu.
- Serwis obligacji skarbowych, Informator obligacyjny — emitent, odpowiedzialność i obsługa obligacji.
- Fabio Fornari, Andrea Zaghini, It’s not time to make a change: sovereign fragility and the corporate credit risk (PDF), ECB Working Paper nr 2740, październik 2022. Badanie krajów strefy euro, nie oszacowanie skutków dla Polski w 2026 r.
- Denis Gorea, Ding Xuan Ng, Fabrizio Zampolli, Financial and real effects of fiscal risk, BIS Working Paper nr 1364, 28.06.2026. Badanie szoków ryzyka fiskalnego w 12 gospodarkach.