Praktycznie wszystkie indeksy na Starym Kontynencie zakończyły dzień wzrostem. Niemiecki DAX zyskał 1,33%, francuski CAC40 wzrósł o 1,57%, natomiast brytyjski FTSE100 stracił 0,03%. Najmocniejsze w Europie okazały się giełdy we Włoszech i Hiszpanii, gdzie wzrosty znacznie przekroczyły 2%. Na warszawskim parkiecie sił wystarczyło jedynie do południa. Później do głosu doszła podaż. Popyt mocno musiał się natrudzić, aby utrzymać indeksy na plusach. Finalnie, WIG20 wzrósł o 0,51% przy wysokich, jak na ostatni czas obrotach, które sięgnęły 922 mln zł.
Powodów do optymizmu i wzmożonego handlu na giełdach można po części doszukiwać się w publikowanych wczoraj danych makroekonomicznych. Dowiedzieliśmy się między innymi, że inflacja konsumencka w Niemczech wzrosła w czerwcu o 0,1% m/m, natomiast w ujęciu rocznym wzrosła o 0,3%. Jest to drugi z rzędu miesiąc wzrostów i jeśli tendencja utrzyma się, z dużym prawdopodobieństwem można będzie stwierdzić, że polityka monetarna prowadzona przez Europejski Bank Centralny zaczyna przynosić spodziewane skutki. Inflacja bazowa w Polsce była natomiast zgodna z rynkowymi oczekiwaniami, niestety wciąż utrzymuje się poniżej zera.
Podczas dzisiejszej sesji na światowych rynkach warto będzie zwrócić uwagę na finalne wyniki produkcji przemysłowej w Japonii oraz strefie euro, bilans handlu zagranicznego Chin czy też cotygodniowe dane o zmianie zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. Wieczorem natomiast inwestorzy skupią swoją uwagę na Beżowej Księdze, czyli raporcie dotyczącym bieżącej sytuacji gospodarczej w USA.
Sesja w USA:
Indeksy na nowojorskich giełdach przez kolejny dzień notowały solidne wzrosty. Indeks Dow Jones Industrial Average po raz pierwszy w tym roku przekroczył rekordy z 2015 r. W centrum uwagi jest obecnie sezon wyników w USA, który wystartował w tym tygodniu. Lepszy od oczekiwań okazał się raport producenta aluminium Alcoa i w rezultacie podczas wtorkowej sesji akcje zyskiwały na wartości. W dalszej części tygodnia swoje raporty kwartalne opublikują między innymi duże amerykańskie banki, w czwartek JP Morgan, w piątek natomiast Wells Fargo i Citigroup.
W ujęciu sektorowym, najlepiej we wtorek radziła sobie branża paliwowa, ponieważ dobre nastroje na rynkach pomagają notowaniom ropy naftowej. Finalnie, indeks Dow Jones Industrial Average na koniec dnia wzrósł o 0,66%, S&P500 zyskał 0,7%, natomiast Nasdaq Composite 0,69%.
Waluty:
Wtorkowe notowania dla EURUSD zakończyły się wzrostem o 0,02% do poziomu 1,1060.
Kurs EURGBP zakończył dzień spadkiem o 2,06% do poziomu 0,8335, natomiast EURJPY zyskał 1,89%, docierając do poziomu 115,83.
Polska waluta dziś rano wyceniana jest przez rynek następująco: 4,4050 PLN za euro, 3,9880 PLN za dolara amerykańskiego, 4,0318 PLN za franka szwajcarskiego oraz 5,2797 PLN za funta szterlinga.
Surowce:
Złoto zakończyło wtorkowe notowania spadkiem o 1,51% do poziomu 1334,55 USD za uncję. Srebro straciło natomiast 0,22% i osiągnęło poziom 20,22USD za uncję. Dobre nastroje na rynkach pomagają notowaniom ropy naftowej. Cena Brent rosła w trakcie sesji o ponad 2,5% i sięgnęła okolic poziomu 47,50 USD za baryłkę. Surowiec odrabia tym samym straty poniesione na poprzednich sesjach. Na początku tygodnia, ceny ropy spadły do najniższego poziomu od dwóch miesięcy. Finalnie jednak, wtorek dla odmiany WTI zakończył się na poziomie 46,46 USD za baryłkę (+3,80%), a odmiana Brent wzrosła o 4,22% i była notowana po 48,20 USD za baryłkę.