Duże straty odnotowały także spółki z sektora energetycznego – wiele wskazuje na to, że utrzymanie podaży ropy naftowej na obecnym poziomie będzie sprzyjało w najbliższych miesiącach kontynuacji trendu spadkowego. Zdaniem analityków Morgan Stanley, bez zwiększenia popytu ze strony głównych konsumentów – Europy oraz Chin – cena tego surowca może spaść w II kwartale 2015 roku nawet do poziomu 43 dolarów za baryłkę.

Podczas dzisiejszej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnął informacje napływające ze Stanów Zjednoczonych, gdzie trwają pracę nad nową ustawą budżetową. Jeśli do czwartku Senat i Izba Reprezentantów nie dojdą do porozumienia w tej sprawie, czeka nas powtórka zeszłorocznego government shutdown.