Systematycznie na rynek będą też trafiać wyniki kwartalne spółek z USA, co również może mieć pośredni wpływ na rynek walutowy. Zwłaszcza na notowania japońskich par, które poprzez mechanizm carry trade, są tak czułe na zmian nastawienia globalnych rynków akcji do ryzyka.

Z powyższej grupy przełomowe mogą okazać się, publikowane we wtorek i środę, dane o inflacji PPI i CPI. Raporty te mogą bowiem utwierdzić rynki w przekonaniu, że Fed będzie agresywnie obniżał stopy procentowe, co w ostatni czwartek zapowiedział Ben Bernanke. Wówczas, będzie to impuls do kontynuacji wyprzedaży dolara.

Dane o inflacji mogą też zweryfikować powyższą tezę. Taka sytuacja miała już miejsce pod koniec roku. I wówczas stała się jednym z pretekstów do umocnienia dolara, co przełożyło się na korekcyjny spadek EUR/USD z 1,4964 do 1,4309.

Rynek szacuje, że w grudniu inflacja PPI wzrośnie w Stanach Zjednoczonych o 0,2 proc. w relacji miesięcznej i 7,4 proc. w relacji rocznej, po tym gdy w listopadzie wzrost wyniósł odpowiednio 3,2 proc. i 7,2 proc. Wzrost inflacji bazowej PPI szacuje się natomiast w grudniu na poziomie 0,1 proc. miesiąc do miesiąca i 2 proc. rok do roku, po tym gdy miesiąc wcześniej wyniósł on odpowiednio 0,4 proc. i 2 proc.

Z punktu widzenia rynków finansowych, znacznie ważniejsze są dane o inflacji CPI, gdyż mają one bezpośredni wpływ na kształtowanie się oczekiwań co do przyszłych decyzji Fed. Prognozy mówią o wzroście wskaźnika CPI w grudniu o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca i 4,1 proc. rok do roku, wobec odpowiednio 0,8 proc. i 4,3 proc. miesiąc wcześniej. Wzrost wskaźnika CPI szacuje się natomiast na poziomie 0,2 proc. w relacji miesięcznej i 2,4 proc. w relacji rocznej, po wzroście o 0,3 proc. i 2,3 proc. w listopadzie.