Od pewnego czasu podkreślamy, iż globalna gospodarka przestaje sobie radzić z cenami surowców. Te dane zdają się tą tezę potwierdzać. Co więcej, rynek ropy nadal niemal nie reaguje na te publikacje, sugerując więcej kłopotów w przyszłości. Dane są ewidentnie niekorzystne dla rynku akcji oraz walut z rynków wchodzących. Skorzystać na nich mogą jen i frank.

Co więcej, wyższa okazała się amerykańska inflacja, zarówno ogółem (0,3% m/m), jak i bazowa (0,2% m/m), co jedynie pogarsza wymowę raportu nowojorskiego Fed. O 15.15 czekają nas jeszcze dane o produkcji.