Jest to dobra informacja dla gospodarki, ponieważ oznacza to dobre wyniki dotyczące wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale 2011 r. Uważam, że PKB wzrośnie w pierwszym kwartale o 4,2%, tym bardziej, że ożywia się rynek budowlany. GUS podał informację, że produkcja budowlano-montażowa poszła w górę w lutym o 15,4% oraz o 23,0% w ujęciu rocznym. Łącznie w okresie styczeń-luty br. wzrost wyniósł 17,6%.

Z kolei, wysokie pozostaje prawdopodobieństwo dalszego wzrostu inflacji w Polsce. GUS podał do publicznej wiadomości informację, że ceny produkcji sprzedanej przemysłu były o 7,3% wyższe niż przed rokiem oraz wzrosły o 1,0% w skali miesiąca. Uważam, że groźba wzrostu inflacji jest bardzo wysoka z powodu czynników występujących poza granicami kraju (wzrost cen ropy oraz wysokie ceny żywności). I rzeczywiście, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym wzrosły o 0,2% w porównaniu do stycznia, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 3,6%. Największy wzrost zanotowano w przypadku żywności, bo najbardziej podrożał cukier - o 9,6%, mąka - o 2,6% oraz pieczywo - o 1,8%.

Z kolei, ceny paliw na stacjach benzynowych przekroczyły psychologiczną barierę jaką jest 5,0 zł za litr E-95. Krajowy producent– PKN Orlen - nie wyklucza dalszej podwyżki. Poprzez efekt transmisyjny wzrost cen paliw jest bardzo groźnym czynnikiem inflacjogennym. Uważam, że to jest czynnik, który może zmusić kilku członków RPP do podjęcia decyzji o zagłosowaniu za podwyżką stóp procentowych.

Pomimo że rynek jest nastawiony na to, że RPP podwyższy stopy procentowe na kwietniowym posiedzeniu, uważam, że dopóki trwają zamieszki w Libii nie jest to dobry czas na takie decyzje.