Jeszcze 25 sierpnia 10 tys. dolarów było warte 36 894 zł. Miesiąc później, 24 września, już 38 570 zł. Kto ma do opłacenia taką fakturę, potrzebuje więc o 1676 zł więcej, choć cena towaru w dolarach się nie zmieniła. Przy kursie 4 zł rachunek wzrósłby do 40 tys. zł. Wyliczenia opieramy na archiwalnych kursach średnich MyBank.pl, bez prowizji i marży za wymianę.[1]

Złoty odrabia straty, ale dolar pozostaje drogi

W piątek przed południem dolar jest notowany w MyBank.pl po około 3,8413 zł, a euro po 4,3749 zł. To odczyt z godz. 10:42. Obie waluty są tańsze niż przy czwartkowym fixingu, co daje kupującym nieco lepsze warunki wymiany. Od okolic 3,84 zł do 4 zł pozostaje około 4,2%.[2]

Żeby zobaczyć skalę ostatniego ruchu, sięgamy do naszego archiwum dolara. Porównujemy 23 dzienne kursy średnie od 25 sierpnia do 24 września. Ostatni wynosił 3,8570 zł za dolara i 4,3900 zł za euro. Do tych wartości odnoszą się dalsze wyliczenia; poranne kursy na żywo pokazujemy osobno.[1]

W ciągu miesiąca dolar podrożał o 4,54%, a euro o 1,98%. Gdyby chodziło wyłącznie o słabość złotego wobec euro, obie zmiany byłyby jednakowe. Różnica bierze się z tego, że w tym czasie dolar zyskał także wobec wspólnej waluty.

Dolar wyraźnie wyprzedził euro

Wartość początkowa obu kursów = 100. Dzienne kursy średnie z archiwum MyBank.pl.

Dolar drożeje ponad dwa razy szybciej niż euroIndeks 25 sierpnia 2026 równy 100. Na 24 września USD/PLN: 104,54, EUR/PLN: 101,98. Źródło: archiwum MyBank.pl, 23 dzienne kursy średnie NBP. Oś pionowa od 99,5 do 105.25 sierpnia = 10010010110210310410525.0804.0914.0924.09101,98104,54USD/PLNEUR/PLN
Źródło: archiwum kursów średnich MyBank.pl, dane NBP. Wartość początkowa obu serii wynosi 100. Wykres pokazuje zmiany procentowe; oś pionowa jest zawężona. Obliczenia i opracowanie MyBank.pl.[1]

Skąd wzięło się niemal 17 groszy podwyżki

O cenie dolara w Polsce wiele mówi zestawienie dwóch kursów. Jeśli euro kosztuje 4,39 zł, a za jedno euro można otrzymać około 1,1382 dolara, to dolar jest wart około 3,8570 zł. Wystarczy podzielić cenę euro w złotych przez jego cenę w dolarach:

USD/PLN = EUR/PLN ÷ EUR/USD

Policzyliśmy, jak zmieniłby się USD/PLN pod wpływem samego ruchu euro do złotego, a jak pod wpływem zmiany euro do dolara. Ponieważ obie pary poruszały się równocześnie, wspólny efekt podzieliliśmy po połowie. Szczegółowy wzór zamieszczamy w metodologii.

Wynik: z 16,76 grosza wzrostu 9,35 grosza przypada na umocnienie dolara wobec euro, a 7,41 grosza na osłabienie złotego wobec euro. To odpowiednio 55,8% i 44,2%. W skali miesiąca większą część zmiany USD/PLN można więc powiązać z ruchem EUR/USD.

Sprawdziliśmy też krótsze okresy. Licząc od 1 września, udział ruchu EUR/USD wynosi 58,5%, a od 16 września — 56,4%. Zmiana daty początkowej nie odwraca zatem wniosku: w każdym z tych trzech porównań nieco więcej niż połowa wzrostu przypada na dolara zyskującego wobec euro.

Nie należy z tego wyciągać wniosku, że za 56% wzrostu odpowiada Fed, a za resztę wydarzenia w Polsce. Sytuacja na świecie wpływa również na złotego. Te obliczenia pokazują, jak rozłożyła się zmiana kursu, ale nie pozwalają przypisać konkretnych groszy decyzji banku centralnego czy jednej publikacji danych.

W czwartek mocniej ciążyła słabość złotego

Inaczej wygląda sam czwartek. Między 23 a 24 września średni kurs dolara wzrósł z 3,8175 do 3,8570 zł, czyli o 3,95 grosza. W naszym wyliczeniu 2,74 grosza przypada na osłabienie złotego wobec euro, a 1,21 grosza na umocnienie dolara wobec euro. Udział EUR/PLN sięga więc 69,3%.

W czwartek większą część wzrostu tłumaczy ruch EUR/PLN

Udziały dwóch składników w przyroście USD/PLN. Każdy słupek sumuje się do 100%.

Inny rozkład całego wzrostu i ostatniego dniaOd 25 sierpnia do 24 września: EUR/PLN 44,2%, EUR/USD 55,8%. Od 23 do 24 września: EUR/PLN 69,3%, EUR/USD 30,7%. Słupki przedstawiają udziały, nie wielkość wzrostu.EUR/PLNEUR/USD25.08–24.09 · wzrost o 16,76 gr44,2%55,8%7,41 gr9,35 gr23.09–24.09 · wzrost o 3,95 gr69,3%30,7%2,74 gr1,21 grUdział w zmianie USD/PLN
Obliczenia MyBank.pl na podstawie naszego archiwum kursów średnich. Każdy słupek pokazuje udział w zmianie z danego okresu. Łączny wzrost wyniósł odpowiednio 16,76 gr i 3,95 gr.[1]

Dla kupujących dolary oznacza to, że warto pilnować również kursu euro do złotego. Dolar może przestać zyskiwać na EUR/USD, a mimo to nadal drożeć w Polsce, jeśli złoty będzie słabł. Piątkowy spadek obu kursów przynosi poprawę, choć na ocenę trwałości tego ruchu jest jeszcze za wcześnie.

Sporo wydarzyło się w samej końcówce tygodnia. Od 22 do 24 września dolar podrożał o 6,36 grosza. Na te dwa dni przypada 37,9% całego wzrostu od 25 sierpnia. To duża część miesięcznej zmiany, skupiona w zaledwie dwóch kolejnych odczytach kursu średniego.

Droga w górę nie była jednak prosta. W tym czasie odnotowaliśmy 13 wzrostów i dziewięć spadków między kolejnymi dziennymi kursami. Nawet przy wyraźnym umocnieniu dolara pojawiały się więc okazje do kupna po niższej cenie. Samo przedłużenie tempa z dwóch ostatnich dni nie powie nam, kiedy kurs miałby dojść do 4 zł.

Drożeją też inne waluty. Dolar na czele zestawienia

Wzrosty objęły też pozostałe popularne waluty. Od 25 sierpnia do 24 września wszystkie osiem z naszego zestawienia podrożało wobec złotego. Najmocniej dolar amerykański, za nim korona norweska i dolar kanadyjski. Znacznie mniej zmienił się kurs korony szwedzkiej — jej wzrost wyniósł około 0,3%.

Jak zmieniły się kursy wobec złotego
Para 25.08.2026 24.09.2026 Zmiana
USD/PLN 3,6894 3,8570 +4,54%
EUR/PLN 4,3046 4,3900 +1,98%
CHF/PLN 4,5960 4,6593 +1,38%
GBP/PLN 5,0329 5,1061 +1,45%
NOK/PLN 0,3953 0,4080 +3,21%
CZK/PLN 0,1787 0,1799 +0,67%
SEK/PLN 0,3881 0,3893 +0,31%
CAD/PLN 2,6619 2,7349 +2,74%

Źródło: archiwum MyBank.pl, kursy średnie NBP w złotych za jednostkę waluty. Zmiany obliczone od 25.08 do 24.09.2026. Zestawienie obejmuje osiem wybranych walut.[1]

Kto zarabia w dolarach i wydaje w Polsce, po przeliczeniu otrzymuje więcej złotych. Importer płacący w tej samej walucie ma wyższy koszt zakupu. Skala różnicy zależy jednak od waluty rozliczenia: dolarowa faktura podrożała w ostatnim miesiącu ponad dwa razy mocniej niż faktura w euro, licząc zmianę procentową.

Trzy drogi do dolara po 4 zł

Od czwartkowego kursu średniego do 4 zł brakowało 14,30 grosza, czyli 3,71%. Dolar może pokonać ten dystans na kilka sposobów. Poniżej pokazujemy trzy kombinacje kursów, które prowadzą do tego samego wyniku.

Jeśli euro utrzymałoby cenę 4,39 zł, dolar osiągnąłby 4 zł przy spadku EUR/USD do 1,0975. Wystarczyłoby więc dalsze umocnienie amerykańskiej waluty wobec euro, bez dodatkowych strat złotego do wspólnej waluty. EUR/USD musiałby spaść o około 3,58% względem relacji wyliczonej z czwartkowych kursów średnich.

Możliwa jest też odwrotna sytuacja: EUR/USD pozostaje w okolicy 1,13819, a słabnie złoty. Dolar kosztowałby wtedy 4 zł, gdyby euro podrożało do około 4,5528 zł. Obie waluty zyskałyby do złotego po 3,71%.

Najciekawszy jest trzeci wariant, bo łączy oba ruchy. Euro po 4,44 zł i EUR/USD na poziomie 1,11 dają dokładnie dolara po 4 zł. W takim układzie cena euro w Polsce rośnie o około 1,14%, a jego kurs wobec dolara spada o około 2,48%. Mniejsze zmiany na dwóch parach składają się na wyraźniejszy wzrost USD/PLN.

Ile kosztowałby dolar przy różnych kombinacjach dwóch kursów
EUR/PLN ↓
EUR/USD →
1,16 1,14 1,12 1,11 1,10
4,32 3,7241 3,7895 3,8571 3,8919 3,9273
4,39 3,7845 3,8509 3,9196 3,9550 3,9909
4,44 3,8276 3,8947 3,9643 4,0000 4,0364
4,50 3,8793 3,9474 4,0179 4,0541 4,0909
4,56 3,9310 4,0000 4,0714 4,1081 4,1455

Obliczenia MyBank.pl. Kwoty w złotych za 1 USD. Cenę euro z wiersza dzielimy przez EUR/USD z kolumny. Zielone pola oznaczają dolara po co najmniej 4 zł. Są to przykładowe kombinacje kursów, nie prognozy.

Tabela pokazuje również, jak dolar mógłby tanieć. Przy euro po 4,32 zł i EUR/USD równym 1,16 jego cena spada do około 3,7241 zł. Poprawa po obu stronach równania może więc odsunąć perspektywę 4 zł równie skutecznie, jak połączenie dwóch niekorzystnych ruchów ją przybliża.

Fed podniósł stopy. Rynek czeka na dalszy ciąg

16 września Fed podniósł stopy o 0,25 pkt proc., do przedziału 3,75–4,00%. W komunikacie zwrócił uwagę na wciąż podwyższoną inflację, solidny wzrost gospodarki i odporny popyt krajowy. To tło, na którym inwestorzy będą oceniać kolejne dane ze Stanów Zjednoczonych.[4]

Dolar może dostać dodatkowe wsparcie, jeśli inflacja będzie ustępować wolniej, niż oczekuje rynek, a gospodarka zachowa siłę. Wtedy wzrosną argumenty za dłuższym utrzymaniem wysokich stóp lub kolejną podwyżką. Sama wrześniowa decyzja Fed nie wystarczy jednak, żeby dolar drożał bez końca. Inwestorzy już ją znają. Teraz znaczenie ma to, czy następne informacje zmienią ich oczekiwania.

Euro również ma wsparcie ze strony stóp procentowych. EBC podniósł je 10 września o 0,25 pkt proc., a stopa depozytowa od 16 września wynosi 2,50%. Europejski bank centralny wskazuje na presję inflacyjną związaną z konfliktem na Bliskim Wschodzie i uzależnia kolejne decyzje od danych.[5] Dla EUR/USD liczy się więc to, jak będą zmieniały się perspektywy po obu stronach Atlantyku.

Warto też obserwować obligacje. Wyższe rentowności w USA mogą przyciągać kapitał do dolara, zwłaszcza gdy towarzyszy im przekonanie o sile gospodarki. Inaczej może wyglądać reakcja, gdy rentowności rosną przede wszystkim z obaw o inflację lub zadłużenie. Po stronie złotego znaczenie mają natomiast krajowe dane o cenach, wypowiedzi członków RPP i nastroje wobec polskich aktywów.

Co może zatrzymać wzrost USD/PLN

Niższa od oczekiwań inflacja w USA lub wyraźne hamowanie popytu mogłyby ograniczyć oczekiwania na dalsze podwyżki stóp. To z kolei mogłoby osłabić dolara wobec euro. Z punktu widzenia polskiego kupującego pozostaje jednak drugie pytanie: jak w tym samym czasie zachowa się złoty? Jeśli słabsze dane wywołają obawy o światową gospodarkę, może on również znaleźć się pod presją.

Dobry przykład daje kurs euro po 4,50 zł przy EUR/USD równym 1,16. Dolar kosztowałby wówczas około 3,8793 zł, a więc nieco więcej niż przy czwartkowym fixingu. Amerykańska waluta byłaby słabsza wobec euro, lecz kupujący ją za złote i tak zapłaciłby więcej.

Dlatego sama wiadomość o spadku dolara na świecie nie przesądza o cenie w polskim kantorze. Dopiero zestawienie EUR/USD z EUR/PLN pokazuje, czy ruch faktycznie pomaga osobie wymieniającej złote.

Pod koniec września uwaga wróci do inflacji w USA

Najbliższą ważną publikacją dla dolara będzie raport o dochodach i wydatkach Amerykanów za sierpień, zaplanowany na 30 września. Zawiera on wskaźniki inflacji PCE, uważnie śledzone przez Fed. Dwa dni później poznamy wrześniowy raport o zatrudnieniu.[6][7]

Wybrane daty, które warto śledzić
Termin Wydarzenie Co będzie istotne dla oceny dolara
29.09, 16:00 JOLTS za sierpień — BLS Liczba wakatów i sygnały zmiany popytu na pracę.
30.09, 14:30 Dochody i wydatki za sierpień, PCE; trzeci szacunek PKB za II kwartał — BEA Miesięczna dynamika cen, w tym bazowych, oraz siła konsumpcji.
02.10, 14:30 Raport o zatrudnieniu za wrzesień — BLS Zatrudnienie, płace, bezrobocie i rewizje wcześniejszych danych.
27–28.10 Posiedzenie FOMC Ocena danych napływających od wrześniowej podwyżki i kolejna decyzja.

Godziny publikacji podano według czasu polskiego. Źródła: harmonogramy BEA, BLS i Fed, sprawdzone 25.09.2026.[6][7][8]

Reakcja będzie zależała przede wszystkim od tego, czy dane zaskoczą inwestorów. Nawet wysoki odczyt inflacji nie musi umocnić dolara, jeśli rynek spodziewał się jeszcze gorszego wyniku. W raporcie z rynku pracy poza zmianą zatrudnienia ważne będą płace i korekty danych z poprzednich miesięcy.

Ile kosztuje czekanie z wymianą dolarów

Przy fakturze z ustalonym terminem płatności nie można czekać na lepszy kurs w nieskończoność. Warto więc wiedzieć, ile kosztuje każdy kolejny ruch. Jeden grosz na USD/PLN zmienia koszt zakupu 10 tys. dolarów o 100 zł. Przy 50 tys. dolarów jest to już 500 zł.

Ile złotych potrzeba na zakup dolarów
USD/PLN 1000 USD 10 000 USD 50 000 USD
3,7500 zł 3 750 zł 37 500 zł 187 500 zł
3,8570 zł — punkt odniesienia 3 857 zł 38 570 zł 192 850 zł
4,0000 zł 4 000 zł 40 000 zł 200 000 zł
4,1500 zł 4 150 zł 41 500 zł 207 500 zł

Obliczenia MyBank.pl, bez marży i prowizji za wymianę. Kurs 3,8570 zł to kurs średni z 24 września publikowany w naszym serwisie; pozostałe wartości są przykładowe.

Wzrost z 3,8570 do 4 zł podniósłby koszt zakupu 10 tys. USD o 1430 zł. Przy 50 tys. USD różnica sięgałaby 7150 zł. Posiadacz dolarowych oszczędności zobaczyłby taki sam wzrost ich wartości w złotych, przed kosztami sprzedaży. Jeśli jednak odkłada na wydatek w dolarach, liczba dolarów na jego rachunku pozostałaby taka sama.

Wymiana w kilku częściach ogranicza ryzyko trafienia całą kwotą na niekorzystny kurs, ale nie gwarantuje najniższej ceny. Zakup połowy dolarów po 3,8570 zł, a drugiej połowy po 4 zł daje średnio 3,9285 zł. Gdyby za drugą połowę trzeba było zapłacić tylko 3,75 zł, średni koszt spadłby do 3,8035 zł. W pierwszym przypadku wcześniejszy zakup części waluty pomaga; w drugim tańsze byłoby zaczekanie z całą kwotą.

Czasem część oszczędności można znaleźć bez czekania na ruch rynku. Różnica dwóch groszy między ofertami wymiany oznacza 200 zł przy zakupie 10 tys. USD. Warto porównać końcową kwotę do zapłaty z naszymi notowaniami na żywo i sprawdzić opłaty. Kurs widoczny na wykresie pozwala ocenić ofertę, ale nie zastępuje ceny, którą bank lub kantor zaproponuje dla konkretnej transakcji.

Czy dolar wróci do 4 zł?

Do dolara po 4 zł nie jest daleko, ale same ostatnie wzrosty nie przesądzają, że taki kurs zobaczymy. Z naszych wyliczeń wynika, że nie musi dojść do dużego ruchu na jednej parze. Wystarczy połączenie dalszego umocnienia dolara wobec euro z kolejnym osłabieniem złotego.

W skali miesiąca większa część zmiany USD/PLN przypada na ruch EUR/USD. W czwartek więcej dołożyło osłabienie złotego wobec euro. Dlatego w najbliższych dniach warto śledzić obie pary. Przy euro po 4,44 zł i EUR/USD równym 1,11 dolar kosztuje dokładnie 4 zł. To konkretne poziomy, z którymi można porównywać kolejne notowania.

Metodologia i dane do samodzielnego sprawdzenia

Analiza MyBank.pl obejmuje 23 dzienne kursy średnie od 25.08 do 24.09.2026, dostępne w naszym archiwum. Sprawdziliśmy w nim wszystkie obserwacje USD/PLN i EUR/PLN oraz kursy ośmiu walut na początku i końcu okresu. Są to kursy średnie NBP publikowane przez MyBank.pl; ich wartości są zgodne z danymi źródłowymi banku centralnego. Obliczenia opisują miniony okres i możliwe kombinacje przyszłych kursów. Nie służą do wyznaczania prawdopodobieństwa osiągnięcia 4 zł.

Zmiany procentowe liczymy jako (kurs końcowy / kurs początkowy − 1) × 100. Na wykresie indeksowym każdą serię dzielimy przez jej własną wartość z 25 sierpnia i mnożymy przez 100. Liczbę wzrostów i spadków ustalamy z 22 zmian pomiędzy kolejnymi dziennymi kursami, bez obserwacji śróddziennych. Udział dwóch ostatnich przyrostów w miesięcznej zmianie netto wynosi (3,8570 − 3,7934) / (3,8570 − 3,6894) × 100 = 37,9475%, czyli 37,9% po zaokrągleniu. Nie jest to udział w zmienności rynku. Dodatkowe porównania od 1 i 16 września nakładają się na pełny okres i nie są niezależnymi próbami.

Dekompozycja: E oznacza EUR/PLN, Q oznacza EUR/USD wyliczony jako EUR/PLN podzielony przez USD/PLN; indeksy 0 i 1 wskazują początek i koniec porównania. Składnik EUR/PLN = (E₁ − E₀) × (1/Q₀ + 1/Q₁) / 2. Składnik EUR/USD = (1/Q₁ − 1/Q₀) × (E₀ + E₁) / 2. Suma jest dokładnie równa zmianie USD/PLN. Jest to średnia z dwóch kolejności podstawiania kursów; wspólny efekt zmian zostaje rozdzielony symetrycznie. Udziały procentowe to składnik podzielony przez zmianę USD/PLN.

Jako kontrolę sprawdziliśmy również podział logarytmiczny: ln(USD₁/USD₀) = ln(E₁/E₀) − ln(Q₁/Q₀). Dla pełnego okresu udział EUR/USD wynosi w nim 55,7802%, wobec 55,7797% w podziale symetrycznym. Zbieżność dotyczy tego zbioru danych, nie jest ogólną gwarancją identycznych wyników obu metod.

Kurs EUR/USD wyliczamy z kursów średnich EUR/PLN i USD/PLN z tego samego dnia, dzięki czemu rachunek jest spójny. Nie jest to osobny odczyt rynkowego EUR/USD. Kursy średnie NBP mają cztery miejsca po przecinku; nie zaokrąglaliśmy dodatkowo wyników pośrednich. Nie są one cenami transakcyjnymi. Przykłady kosztów nie obejmują spreadu, prowizji i innych opłat. Tabela A NBP jest publikowana w dni robocze między 11:45 a 12:15, dlatego poranną analizę oparto na danych do 24 września.[3]

Pokaż 23 dzienne kursy z archiwum MyBank.pl
Archiwum MyBank.pl — kursy średnie w złotych i wyliczony EUR/USD
Data USD/PLN EUR/PLN EUR/USD*
25.08.2026 3,6894 4,3046 1,166748
26.08.2026 3,6852 4,3014 1,167209
27.08.2026 3,7151 4,3274 1,164814
28.08.2026 3,7209 4,3328 1,164449
31.08.2026 3,7314 4,3264 1,159458
01.09.2026 3,7371 4,3328 1,159402
02.09.2026 3,7423 4,3311 1,157336
03.09.2026 3,7224 4,3211 1,160837
04.09.2026 3,7145 4,3179 1,162444
07.09.2026 3,7085 4,3100 1,162195
08.09.2026 3,7167 4,3155 1,161111
09.09.2026 3,7111 4,3171 1,163294
10.09.2026 3,7103 4,3180 1,163787
11.09.2026 3,7267 4,3228 1,159954
14.09.2026 3,7607 4,3391 1,153801
15.09.2026 3,7667 4,3445 1,153397
16.09.2026 3,7639 4,3435 1,153989
17.09.2026 3,8030 4,3632 1,147305
18.09.2026 3,7998 4,3633 1,148297
21.09.2026 3,7931 4,3545 1,148006
22.09.2026 3,7934 4,3463 1,145753
23.09.2026 3,8175 4,3588 1,141794
24.09.2026 3,8570 4,3900 1,138190

* EUR/USD = EUR/PLN ÷ USD/PLN; prezentacja do sześciu miejsc po przecinku. Do obliczeń użyto niezaokrąglonego ilorazu. Źródło: archiwum MyBank.pl, kursy średnie NBP.[1]

Źródła

[1] MyBank.pl — archiwalne kursy dolara, archiwalne kursy euro oraz kursy średnie walut. Okres analizy: 25.08–24.09.2026. Dane referencyjne: NBP. Obliczenia, wykresy i scenariusze: MyBank.pl.

[2] MyBank.pl — kursy walut na żywo, odczyt z 25.09.2026, godz. 10:42:11 czasu polskiego. Kursy poranne pokazano osobno od analizy dziennych kursów średnich.

[3] NBP — terminy publikacji tabel kursowych.

[4] Federal Reserve — komunikat FOMC z 16.09.2026.

[5] EBC — decyzje polityki pieniężnej z 10.09.2026.

[6] Bureau of Economic Analysis — harmonogram publikacji, odczyt 25.09.2026.

[7] Bureau of Labor Statistics — kalendarz październikowy, obejmujący też końcówkę września, odczyt 25.09.2026.

[8] Federal Reserve — kalendarz posiedzeń FOMC, odczyt 25.09.2026.

Materiał ma charakter informacyjny i analityczny. Przedstawione kombinacje kursów służą ocenie wrażliwości kosztów i nie są rekomendacją zakupu ani sprzedaży waluty.