Nieco zamieszania na sesji wprowadził odczyt indeksu ZEW odzwierciedlającego oczekiwania ekspertów finansowych na temat rozwoju niemieckiej gospodarki. Wartość indeksu spadła dużo mocniej od rynkowych oczekiwań, co wywołało szybkie tąpnięcie na giełdach, lecz po kilkunastu minutach indeksom udało się wrócić do punktu wyjścia. Jak zawsze ważniejsza od danych jest reakcja na nie i myślę, że wczorajsza reakcja inwestorów wskazuje na chęć kontynuacji odbicia indeksów.

Generalnie we wtorek nasz rynek ponownie zachowywał się niestety dość ociężale i widać, że mimo korzystnych ruchów giełd światowych, popyt na GPW nie potrafi silniej uderzyć w rynek. Na razie otoczenie pozostaje w korzystnej konfiguracji (zwyżka w Stanach, na rynku towarowym oraz na parze EURUSD), zatem dziś WIG20 dostanie kolejną szansę na nieco silniejszy ruch w górę. Jeśli czynniki zewnętrzne dłużej będą nam sprzyjać, prawdopodobnie będzie można mówić o nowym ruchu wzrostowym, na razie mamy nadal tylko zwyżkową korektę na rynkach.

Niestety cały czas słabiutko zachowuje się szeroki rynek. Płynność i liczba transakcji pozostawiają wiele do życzenia, a grono spółek, na których próbuje grać szybki kapitał, jest bardzo ograniczone. Wczoraj liderem sesji były akcje spółki Chemoservis-Dwory, które po niemal pół roku spadków nagle przebudziły się generując 14% wzrost z wysokim obrotem.