UBS AG, ogłosił wczoraj, że po raz pierwszy od 9 lat zanotuje on kwartalną stratę rzędu 350-500 milionów EUR, która spowodowana jest koniecznością obniżenia wyceny dłużnych aktywów. Informacje te ostudziły nieco zapał inwestorów w godzinach porannych, jednak po rozpoczęciu sesji w USA rynek nie zaprzątał już sobie nimi głowy. Wręcz przeciwnie nowojorskiej giełdzie panowanie objęły byki, których przewaga pozwoliła na ustanowienie przez tamtejsze główne indeksy akcyjne nowych historycznych szczytów, co z kolei stwarza korzystne perspektywy dla dzisiejszej sesji na europejskich parkietach.
Trochę inaczej wyglądała sesja na rynku eurodolara, gdyż tu inwestorzy zdecydowali się wykorzystać spokojny, z punktu widzenia informacji fundamentalnych, początek tygodnia do realizacji zysków. Jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek ustanowiony został nowy historyczny rekord (ok. 1,4280) na wykresie EURUSD, jednak już w godzinach porannych na rynku zarysował się początek korekty (spadek kursu w rejon 1,4240), która potem była jeszcze pogłębiana. W rezultacie dziś kurs eurodolara mierzy się z psychologicznym poziomem 1,42 i wygląda na to, że zapewne w najbliższym czasie go przełamie i skieruje się w rejon 1,4180-1,4190. Po zakończeniu trwającej obecnie korekty można spodziewać się jeszcze jednej próby podejścia tego kursu w rejon historycznego szczytu.
Rynek złotego ustabilizował się nieco, przy czym złotówka w dalszym ciągu pozostaje silna. Korekcyjne spadki na rynku EURUSD pociągnęły za sobą wzrosty USDPLN oraz spadki EURPLN, jednak ich skala, zwłaszcza w przypadku rynku USDPLN była niewielka, co świadczy tylko o panującym wśród inwestorów dobrym sentymencie do polskiej waluty. W dalszej części tygodnia złotówka będzie zależeć w zasadzie tylko od wydarzeń międzynarodowych, a decydujący dla jej wartości wpływ będą miały decyzja EBC w sprawie stóp procentowych oraz raport z amerykańskiego rynku pracy, które wskażą w tym tygodniu kierunek eurodolarowi.
W dniu dzisiejszym kalendarz wydarzeń znów nie gwarantuje większych emocji, a raczej skłania nawet do ograniczania aktywności. Jedyne informacje jakie dziś poznamy, choć szanse na to że poruszą istotniej rynkiem są nikłe, to inflacja PPI w Strefie Euro oraz stopa bezrobocia na tym obszarze gospodarczym. Oczekiwania rynku kształtują się odpowiednio na poziomie 1,7% r/r w przypadku dynamiki cen producentów oraz 6,9% w przypadku stopy bezrobocia. Na korzyść wspólnej waluty działać będzie wyższa inflacja i niższe bezrobocie, jednak inwestorzy tylko w niewielkim stopniu będą reagować na te informacje, a w ich zachowaniu będzie dominować wyczekiwanie na zaplanowane na drugą część tygodnia kluczowe dane makro.