Inwestorom ciągle przeszkadza perspektywa pojawienia się nowych informacji o negatywnym wpływie sektora kredytów subprime w USA na wyniki kolejnych instytucji finansowych w innych rejonach świata, z którymi wiąże się ryzyko kolejnej gwałtownej fali wyprzedaży ryzykownych aktywów. Ostrożność ta przejawia się w przyjęciu przez nich postawy wyczekującej na dane makro, które mogłyby rzucić trochę światła na najbliższą decyzję FED w sprawie stóp procentowych, gdyż na rynku dominuje przekonanie, że właśnie od szybkiej obniżki kosztu pieniądza w USA może przyczynić się do rozwiązania problemu złych kredytów, a tym samym uratować koniunkturę na światowych rynkach akcyjnych.
Rosnący popyt na bezpieczne aktywa
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy od spadku optymizmu inwestorów, które były wynikiem słabych wyników amerykańskiego rynku nieruchomości, i wywołanych nimi spadków na giełdach w Nowym Jorku, a następnie w Azji. Pogorszenie atmosfery na rynkach sprzyjało za to japońskiej walucie oraz popytowi na obligacje skarbowe, które zyskują na wartości gdy wzmaga się awersja do ryzyka. O ile obligacje emitowane przez rządy rzeczywiście są ostoją na niespokojne czasy, gdyż oferują bezpieczny i pewny zysk, o tyle umocnienie jena wynika z powrotu do Kraju Kwitnącej Wiśni kapitału spekulacyjnego, który wcześniej zasilał inwestycje oparte o strategię „carry trade”. Jak widać, część inwestorów wykorzystuje więc ubiegłotygodniowe odreagowanie i w czasie gdy rynek pozostaje względnie stabilny zamyka bardziej ryzykowne pozycje, a rosnąca niepewność będzie zachęcać coraz to nowych uczestników rynku do przyjęcia takiej strategii, co oznacza, że przewagę na rynku mogą wkrótce przejąć pesymiści. Jak na razie, rynek stabilizuje kalendarz wydarzeń, gdyż zawarte w nim pozycje mają realne szanse na zadecydowanie o koniunkturze na światowych rynkach akcyjnych w najbliższym czasie.
Kryzys w USA szkodzi nastrojom konsumentów
Przebieg dzisiejszego dnia na razie nic nie przesądza, gdyż zarówno z fundamentalnego, jak i technicznego punktu widzenia nie byliśmy dziś świadkami przełomu. Jeśli chodzi o fundamenty, to dzisiejsze dane pokazały, że obawy o stan rynku kredytów hipotecznych w USA, a w konsekwencji o możliwy spadek tempa wzrostu tamtejszej gospodarki negatywnie odbiły się na nastrojach w Strefie Euro oraz w USA. Zarówno Indeks IFO, który odzwierciedla nastroje niemieckich przedsiębiorców, jak i wskaźnik zaufania konsumentów CB spadły w przeciągu ostatniego miesiąca, choć o mniej niż oczekiwał tego rynek. O ile spadek IFO był w zasadzie niewielki, co może nawet nie wpłynąć na najbliższą decyzję EBC w sprawie stóp procentowych, o tyle znaczne pogorszenie się nastrojów konsumentów w USA może wpłynąć na FED by ten szybciej obciął koszt pieniądza w USA. Co prawda, bezpośrednią reakcją na wynik tej publikacji było umocnienie się amerykańskiej waluty względem euro, to wynikało ono raczej z dalszego pogorszenia nastrojów panujących na rynku.
Rynek jena źródłem zagrożenia
Z technicznego punktu widzenia niepokój powinno wzbudzić zachowanie się w dniu dzisiejszym rynku jena, gdyż po ostatnim nieudanym ataku kursów EURJPY i USDJPY na poziomy odpowiednio 160 oraz 117 nastąpiło odreagowanie i obecnie kursy te znajdują się poniżej 155 oraz 115. Co więcej, nienajlepszy klimat jaki powstał po opublikowaniu słabego wyniku wskaźnika zaufania konsumentów zaktywizował popyt na japońską walutę, co świadczy o coraz większej liczbie inwestorów redukujących ryzyko swych portfeli. Dalsze spadki kursów EURJPY i USDJPY i przełamanie przez nie poziomów 153 oraz 114 będzie technicznym sygnałem, który może być przyczyną kolejnej eksplozji awersji do ryzyka. O stopniowym odpływie kapitału w kierunku bezpiecznych aktywów świadczy także przecena walut krajów ameryki południowej oraz wzrost cen amerykańskich obligacji skarbowych, który doprowadził do spadku rentowności obligacji 10-letnich poniżej poziomu 4,55%. Niezbyt optymistyczny dla atmosfery dla rynku jest też przebieg sesji na NYSA, gdyż jej główne indeksy tracą obecnie na wartości ponad 1%, co pewnie pociągnie za sobą także spadki na giełdach azjatyckich, a jutro będzie ciążyć wycenom akcji notowanych na rynkach europejskich. Być może sytuacja odwróci się jednak po publikacji o godzinie 20:00 protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, gdyż w przypadku pojawienia się w nim przesłanek, że FOMC już na początku sierpnia była bliska przestawienia się z nastawienia restrykcyjnego na neutralne rozbudzą się nadzieje na obniżkę stóp procentowych w USA już na wrześniowym posiedzeniu, co powinno stać się źródłem optymizmu inwestorów, a tym samym pomóc nieco apetytowi na ryzyko.