Przyczyną takiego zachowania była oczywiście zmiana perspektywy następnych posunięć FED i EBC w polityce monetarnej. Z jednej strony, nieco lepsze od oczekiwań dane na temat sprzedaży domów (nowych i starych) w USA zmniejszają szanse na szybką obniżkę stóp, a z ndrugiej wystąpienie Trichet, w którym uznał, że treść sierpniowego komentarza jest nieaktualna, gdyż odnosiła się ona do sytuacji sprzed zawirowań ma z kolei raczej gołębi wydźwięk i oddala perspektywę podwyżki stóp w Strefie Euro.
Spadek optymizmu
Taka konfiguracja sygnałów musiała wczoraj przechylić nieco szalę na rzecz amerykańskiej waluty lecz nie tylko, gdyż zwłaszcza po wciąż słabych danych z USA lekko popsuły się nastroje inwestorów, sprawiając, że giełda w Nowym Jorku otworzyła się na minusie i tak już zakończyła sesję. Główne indeksy NYSE spadły wczoraj o ok. 0,4%-0,8%, co wywołało również przecenę na azjatyckich parkietach. Niezbyt dobrze wyglądał wczoraj przebieg sesji na GPW w Warszawie, gdyż po dobrym otwarciu i porannych wzrostach WIG20 o ok. 1%, rynkowi zabrakło siły i indeks „blue chipów” oddał wczoraj ostatecznie ponad prawie 1%. Widać, że nastroje są wciąż mieszane, a inwestorzy szukają wskazówek, co do dalszego kierunku ruchu na rynkach akcyjnych. Jednak są też pewne pozytywne sygnały, gdyż rynki nie reagują już tak gwałtownie na negatywne informacje związane z rynkiem kredytów hipotecznych.
Złoty czeka na RPP
Jeśli chodzi o rynek złotego, to złotówka w oczekiwaniu na jutrzejszą decyzję RPP w sprawie stóp procentowych nieco uodporniła się na zmiany sytuacji na szerokim rynku. Pomimo spadków eurodolara oraz lekkiego umocnienia się japońskiej waluty złotówka pozostała wczoraj i dziś w nocy względnie stabilna, oscylując w okolicy 3,8250 w przypadku EURPLN oraz lekko tracąc na wartości względem amerykańskiej waluty. O ile decyzja RPP wydaje się przesądzona i jutro będziemy świadkami podwyżki stóp procentowych, o tyle trudny do przewidzenia jest rozwój wypadków na rynku międzynarodowym, co w efekcie sprawia, że nawet jutrzejsza podwyżka kosztu finansowania może nie być w stanie umocnić krajowej waluty, w przypadku gdy na rynku znowu zawitają niepokoje.
Bezpieczne aktywa atrakcyjną alternatywą
Ogólnie rzecz biorąc, okres niepewności, z jakim mamy obecnie do czynienia nie sprzyja wartości złotego, gdyż zwiększa ona ryzyko inwestycyjne, przez co inwestorzy decydują się na bezpieczne aktywa. Świadczyć o tym może np. popularność amerykańskich obligacji skarbowych, a także wyhamowanie deprecjacji jena. Rentowność amerykańskich 10-latek spadła wczoraj w poniżej 4,60% i obecnie kształtuje się w okolicy 4,57%. Większą ostrożność widać również po zachowaniu się rynku jena, gdzie pary EURJPY i USDJPY na fali powrotu obaw wczoraj lekko spadły, co dodatkowo zwiększa ryzyko, gdyż sytuacja techniczna na tych wykresach przez cały czas dopuszcza możliwość powrotu silniejszego popytu na japońską walutę.
Decydujące będą dane z USA
Wydaje się jednak, że o tym czy inwestorzy ponownie zaczną masowo uciekać od ryzyka zadecydują dane makro z USA zaplanowane na drugą połowę tygodnia, a zwłaszcza wyniki wskaźników koniunktury, inflacji PCE, dynamiki PKB, a przede wszystkim słowa Bena Bernanke, który w piątek ma mieć wystąpienie poruszające zagadnienia kryzysu na rynku nieruchomości i polityki monetarnej. Taki układ kalendarza wydarzeń wydaje się raczej preferować konsolidacje i wyczekiwanie na kolejne informacje. Z drugiej strony, niemal codziennie będziemy jednak poznawać jakieś, czasem dość istotne informacje, które będą wpływały na zachowania inwestorów. Dziś na przykład taką publikacją jest z pewnością wskaźnik zaufania konsumentów CB (godzina 16:00), a nieco mniejsze znaczenie będzie miała też wartość indeksu IFO dla gospodarki niemieckiej(10:00). W obu przypadkach, wartości wyższe od oczekiwanych (odpowiednio 104 dla wskaźnika optymizmu oraz 105,4 dla indeksu IFO) będą wspierać odpowiadającą im walutę. Ważnym wydarzeniem, które rzuci zapewne trochę światła na szanse obniżki stóp przez FED jest publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia amerykańskiego banku centralnego, gdyż od jego przebiegu i skłonności poszczególnych członków do rozluźnienia polityki monetarnej będą zależeć nastroje inwestorów, a więc ich skłonność do ryzyka. Jak widać, przed nami kolejny dzień w cieniu wydarzeń makro, co sprawia, że rynek w oczekiwaniu na dane z USA powinien zachowywać się stabilnie.
EURUSD spada dzięki danym
Waluty
Raport poranny FMCM
Źródło: Krzysztof Gąska, FMC Managament
Opublikowano:
Poniedziałek miał w zasadzie spokojny przebieg a handel odbywał się w oczekiwaniu na informacje natury fundamentalnej, co ograniczyło zmienność kursów w ciągu dnia. Rynek eurodolara odreagował wczoraj część ostatnich wzrostów spadając po danych z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz po wystąpieniu szefa EBC Jean Claud Tricheta w okolice 1,3720.