Porównując z kolei cenę bitcoin z szczytem z 16 grudnia gdzie kosztował blisko 20 tysięcy dolarów, obrazujemy spadek na poziomie aż 40%. Pozostałe kryptowaluty też znalazły się w podobnej sytuacji, a oto tylko kilka z nich:

- Ethereum 21%

- Bitcoin cash 21%

- Litecoin 17%

Jeżeli spojrzeć z kolei z szerszej perspektywy, na obecną sytuację rynku kryptowalut największy spadek zarejestrował XRP (Ripple ). Cieszący się do tej pory regularnym wzrostem z dnia na dzień zaliczyło spadek aż o 42%.

W przypadku giełdy kryptowalut nie bezpodstawnie używa się zwrotu “spekulacyjnej bańki” ponieważ jest ona niesamowicie powiązana z wszelkiego rodzaju przypuszczeniami, planami, pogłoskami czy też zwyczajnie plotkami. Z racji wielkiego potencjału jaki kryje się w samych cyfrowych walutach ale i też ciągłych próbach regulacji przez rządy co i rusz ostatnimi czasy napływają do nas newsy o nowych zaostrzeniach i regulacjach w wielu krajach. Występujące na całym świecie próby kontroli przepływu takiej formy aktywów mają niebotycznie wpływ na zachowania inwestorów.

Obecne korekty na kryptowalutach mogły być częściowo spowodowane informacjami jakie przekazał rząd Korei Południowej w zeszłym tygodniu. Jest to jeden z największych rynków “wirtualnej” waluty więc wieści, że ma wejść zakaz handlu cyfrową walutą za pośrednictwem giełd miał wielkie znaczenie na obecne wydarzenia. Pod koniec grudnia, Router przekazał iż w Korei Południowej będzie zakaz posiadania anonimowych kont na giełdach kryptowalutowych a w sytuacjach uznanych za wyjątkowe będą mogły być one nawet zamykane.

Na początku z kolei tego roku, wpłynęły informacje, że ministerstwo sprawiedliwości w Korei pracuje nad ustawą całkowicie zabraniającą handlu kryptowalutą. Powodem do podjęcia tak rygorystycznych kroków jest walka z uchylaniem się od płacenia podatków.

Tak samo rząd Chin już od dłuższego czasu przekazuje informacje o co i rusz nowych restrykcjach i zaostrzeniach w stosunku do tej części giełdy. Przewidziano dodatkowe sankcje skierowane wobec nie tylko instytucji ale i indywidualnych inwestorów oraz platform przetwarzania płatności kryptowalutowych czyli e-portfeli.

Wszystkie podjęte przez Chiny i Koreę decyzje są zwykłą próbą kontroli regulacji tego rynku. Można się już spotkać z opiniami, że tak rygorystyczne kroki są nazywane “kryptowalutową manią”.

Joachim Wuermeling, członek zarządu niemieckiego Bundesbanku, zasugerował, że wszelkie próby uregulowania kryptowalut wymagają współpracy międzynarodowej. Przemawiając we Frankfurcie 15 stycznia, powiedział słuchaczom:

"Skuteczne globalne regulacje rynku kryptowalutowego byłyby zatem możliwe do osiągnięcia jedynie dzięki jak największej międzynarodowej współpracy, ponieważ władza regulacyjna państw narodowych jest oczywiście ograniczona".

Jeżeli chodzi o kwestie regulacyjne w innych krajach, Rosyjskie Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem ustawy która ma pozwolić na legalny handel kryptowalutami tylko na “oficjalnych giełdach”. Gotowy projekt ustawy w tej sprawie ma być przedstawiony już w lutym. Stany Zjednoczone widzą regulację kryptowalut zarówno na poziomie federalnym, jak i państwowym. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wydała w zeszłym roku wiele ostrzeżeń dla inwestorów kryptograficznych i podjęła już działania przeciwko firmom Blockchain lub firmom kryptologicznym.

W Francji zapowiedziano z kolei powstanie specjalnej grupy roboczej której zadaniem miałoby być wprowadzenie wytycznych jak i nakreślenie ram prawnych w obszarze kryptowalutowym.

Wracając do tematyki samego już Bitcoina, firma Bitmain wywodząca się z Pekinu a która zajmuje się wydobywaniem BTC oraz jest producentem układów do wydobywania ASIC postanowiła rozszerzyć swoją działalność na tereny europejskie, otwierając nową filię w Szwajcarii. Bitmain posiada placówki w USA, Singapurze i Izraelu zatem nowa placówka w Szwajcarii jest jak dotąd pierwszą placówką firmy znajdującą się w Europie.

Z kolei nawiązując do kwestii wydobycia BTC warto także wspomnieć iż Satoshi Nakamoto, twórca waluty zakładał docelowo podaż bitcoina na poziomie 21 milionów jednostek. W chwili obecnej wydobyto już 16,8 mln co oznacza przekroczenie 80% pułapu. Zatem pozostaje do wydobycia, jeszcze 4,2 miliona BTC.

Pojawiają się pytania, co będzie działo się po wykopaniu planowanej ilości Bitcoina. W sumie sprawa jest tak naprawdę dość prosta. Zajmujący się wydobywaniem waluty, zamiast dostawać nowe BTC będą otrzymywać prowizję za przelewy od użytkowników.