Złoty korekcyjnie mocniejszy. Straci w dalszej części tygonia.
W sprawozdaniu z posiedzenia, które odbyło się 16 marca Rezerwa Federalna wskazuje, że będzie chciała zmniejszyć, wynoszącą obecnie 4,5 bln dol., sumę bilansową przed końcem roku. Oznacza to, że nie będzie reinwestowała środków uzyskanych z posiadanych obligacji. Jest to równoznaczne ze zmniejszeniem płynności na rynkach finansowych. Jak podkreślono w komunikacie, proces ten będzie przebiegał w sposób przewidywalny i pasywny (redukcja tylko wygasających papierów).
Nawet początkowo częściowe, jak zapowiada Fed, wstrzymanie reinwestowania środków z dokonanych wcześniej inwestycji można traktować jako ekwiwalent podwyżki stóp procentowych. Wspominał o tym niedawno wiceszef Fed W. Dudley. Co ważne, może to być środek skuteczniejszy niż podwyżki, bo bezpośrednio ograniczający płynność. Żadna z dotychczas zaaplikowanych nie spowodowała trwałego zacieśnienia warunków kredytowych.
W minutes Fed podtrzymał opinię kontynuowania procesu podnoszenia stóp, co biorąc pod uwagę informację o planach redukcji sumy bilansowej, daje dość klarowny obraz przyszłości polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych w najbliższych kwartałach. W naszej ocenie Fed podniesie stopy w czerwcu i wrześniu, czym wypełni prognozę 3 podwyżek w 2017 r. Przywróci tym samym arsenał standardowych środków oddziaływania na koniunkturę (125 pkt bazowych manipulowania stopą funduszy federalnych), z którego będzie mógł korzystać w przypadku niekorzystnych zjawisk w gospodarce. Natomiast w IV kw. zacznie zmniejszać sumę bilansową (przy założeniu, że gospodarka będzie dalej ewaluować zgodnie z założeniami, tj. bez poważniejszego spowolnienia). Polityka pieniężna będzie więc nadal zacieśniana, tylko w innej formie.
We wczorajszym dokumencie Fed zawarł także stwierdzenie o tym, iż część członków Komitetu wyraziła opinię o relatywnie wysokich wycenach akcji na amerykańskiej giełdzie oraz innych ryzykownych instrumentów, takich jak akcje krajów wschodzących, obligacji emitentów o niższej wiarygodności czy cen nieruchomości, które na przestrzeni ostatnich tygodni istotnie wzrosły. To właśnie dzięki temu, pomimo podwyżki stóp, warunki kredytowe uległy poprawie. To zdanie można traktować jako kolejne już ostrzeżenie ze strony banku centralnego, że rynki zbyt nisko wyceniają ryzyka. W tych warunkach kontynuowanie zwyżek na Wall Street w średnim terminie będzie trudne do realizacji.
Decyzja Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w sprawie stóp procentowych bez wpływu na złotego. Złoty porusza się w ślad za globalnymi trendami. Rada podtrzymała ocenę, że oprocentowanie jest na odpowiednim poziomie i stabilizuje gospodarkę. Ryzyko trwałego wzrostu inflacji jest niewielkie. Wskaźnik CPI będzie utrzymywał się na stabilnym, umiarkowanym poziomie w nadchodzących miesiącach. Niska dynamika inflacji w ujęciu bazowym potwierdza, zdaniem Rady, słabą presję na wzrost cen ze strony popytu.
Wszystko wskazuje na to, że marzec był kolejnym świetnym miesiącem dla amerykańskiego rynku pracy. Zwiększają się szanse na to, że Fed w czerwcu ponownie podniesie stopy procentowe. Według badającej rynek firmy ADP w ubiegłym miesiącu w sektorze prywatnym w Stanach Zjednoczonych stworzono 263 tys. nowych miejsc pracy. To najlepszy wynik od 2 lat. Zatrudnienie w przemyśle zwiększyło się o 82 tys., w tym w przetwórstwie o 30 tys., a w budownictwie o 49 tys. Zdaniem D. Tarullo, członka zarządu Fed, dane potwierdzają solidny trend i są dobrym prognostykiem dla gospodarki na II kw.
W reakcji na te doniesienia, które zapowiadają dobry odczyt w piątkowych, oficjalnych danych Departamentu Pracy, dolar przejściowo zyskał na wartości, a rynkowe stopy procentowe poszły lekko do góry. W dalszej części sesji zaszkodziły znacznie słabszy od prognoz odczyt indeksu aktywności sektora pozaprzemysłowego ISM (spadł do najniższego poziomu od października) oraz minutes. Rynek przypisuje obecnie 60-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki stopy funduszy federalnych o 25 pkt bazowych na posiedzeniu Fed 14 czerwca. My spodziewamy się, że zostanie ona przeprowadzona właśnie w tym terminie. Za takim scenariuszem, obok wciąż dobrych informacji z gospodarki, przemawia opaczna reakcja rynków (potanienie kosztu pieniądza) na wzrost stóp dokonany w marcu, która zmusza Fed do kontynuowania procesu monetarnego zacieśnienia bez względu na to, co dzieje się w gospodarce.