Niepewność i nerwowość goszczące na rynkach skłoniły inwestorów do redukcji swojego zaangażowania w ryzykownych aktywach, co przełożyło się na spadki zagranicznych indeksów akcji, a także pogorszyło nastroje na rynkach wschodzących a także przyczyniło się do słabości walut z tego regionu. To był bardzo dobry tydzień dla dolara amerykańskiego, który umacniał się na skutek wzrostu awersjo do ryzyka, a także gorszych perspektyw rozwoju dla innych niż amerykańska gospodarek.
Kluczowym pozostaje pytanie czy bieżący tydzień będzie równie dobry dla dolara? O tym rozstrzygnie sytuacja na giełdzie, a także publikowane dane makroekonomiczne. Szczególnie ważny będzie odczyt indeksu ZEW z Niemiec oraz PKB ze strefy euro, które przybliżą nam stopień spowolnienia gospodarki Eurolandu. Z USA natomiast najważniejsze będą dane dotyczące napływu kapitału netto, nastrojów konsumentów oraz dane z rynku pracy. W końcówce tego tygodnia zaplanowane jest wystąpienia Bernanke.
Członkowie odbywającego się w ten weekend szczytu G-7 ostrzegli przed ryzykiem dalszych zawirowań na rynkach oraz wskazali, że widzą konieczność dalszych obniżek stóp procentowych w celu ożywienia gospodarki światowej, co w dużej mierze będzie zależało od oczekiwań inflacyjnych. Przewidujemy, że utrzymująca się nerwowość na rynkach akcji powinna w dalszym ciągu wspomagać USD i szkodzić walutom wyżej oprocentowanym.
EURPLN
Miniony tydzień zakończył się nie najlepiej dla naszej waluty. Test istotnego wsparcia na poziomie 3,56 nie przyczynił się do powrotu do trendu wzrostowego na złotym. Wręcz przeciwnie przyniósł dość gwałtowne osłabienie się PLN, co było związanę z nerwową sytuacją na rynkach zagranicznych oraz silnymi spadkami na eurodolarze. Utrzymujemy się blisko ważnej strefy opóru wyznaczonej przez rejon 3,6250-3,6280, co może siwadczyć o dalszej chęci osłabienia się złotego. Jednak dopóki te poziomu są bronione, to nie zmienia istotnie sytuacji technicznej na wykresie dziennym. Dopiero przełamanie 61,8% zniesienia fib całości ostatnich spadków z poziomu 3,6710 będzie syganlem do dalszych wzrostów na eurozłotym w kierunku 3,64. W tym tygodniu z Polski zostana opublikowane w piątek ważne dane na temat inflacji CPI, a także przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia. Jeśli prseja inflacyjna będzie się utrzymywała, to należy się spodziewać kolejnych podwyżek stóp procentowych. Taka informacja z kolei ucieszyła by inwestorów liczących na jeszcze wyższa stopę zwrotu z bardziej ryzykownych aktywów.
EURUSD
Zeszły tydzień przyniósł silne spadki na parze EURUSD. Uwaga inwesrorów skupiona była na słabszych danych napływających ze strefy euro. Ponadto komentarz ECB potwierdził, że możliwe jest spowolnienie koniunktury, co rozmyło oczekiwania na dalsze podwyzki stóp w Eurolandzie. Z tego względu istotną publikacją w tym tygodniu będą dane na temat PKB. Analitycy przewidują, że w IV kwartale wzrost gospodarczy spowolnił do 2,2% w skali roku. Pomimo silnych spadków na eurodolarze zostało obronione dolne ograniczenie szerokiego pasma wahań, wyznaczające silne wsparcie na poziomie 1,44. W dniu dzisiejszym może nastąpic odreagowanie ostatnich silnych spadków. Silny opór w postacie zniesień geometrycznych znajduje się na poziomie 1,4635-1,4655. W tych rejonach można ponownie rozważyć otwieranie krótkich pozycji w eurodolarze.
GBPUSD
Komunikat towarzyszący szeroko oczekiwanej przez rynek obniżce o 25pb wskazał na możliwość dalszego roluźniania polityki monetarnej. Perspektywy gospodarcze są słabsze a inflacja zdaje się nie by już tak dużym problemem. W dniu dzisiejszym poznamy dane na temat inflacji PPI, a jutro inflacji CPI. W środku tygodnia zostanie opublikowany miesięczny raport o inflacji. Jeśli w rzeczywistości okaże się, że Bank Anglii jest w stanie utrzymać inflację w ryzach to pozostanie większe pole do manewru by pzywic gospodarkę. GBPUSD pozostaje blisko piątkowych minimum, a sytuacja techniczna nie sprzyja dalszym wzrostom. Silny opór znajduje się na poziomie 1,9550 w postacie 41,4% zniesienia całości ostatnich spadków z poziomu 1,9785. Tam też nastapiłoby zrównanie się obecnej fali korekcyjnej z poprzednia w 100%. Struktura fal na wykresie dziennym wskazuje na możliwość testu ostatnich minimów lokalnych przed większym ruchem korekcyjnym, co dopełniłoby strukturę fal.
USDJPY
Dolarjen w dalszym ciągu utrzymuje się w trendzie bocznym, pozostając w szerszym pasmem wahań począwszy od połowy stycznia tego roku. Obecnie znajdujemy się blisko silnej strefy oporu w rejonie 107,80-108. Najbardziej opłacalne pozostaja inwestycje polegające na sprzedazy/kupnie blisko górnej/dolnej granicy tego zakresu, oczywiście aż do momentu wybicia się. W tym tygodniu zapoznamy się z decyzja Banku Japonii odnośnie stóp procentowych, jednak jak na razie nie należy spodziewac się jakiś zmian. Opublikowane zostana również dane na temat produkcji przemysłowej i PKB, co może przyczynic się do wzrostu zmienności na parze USDJPY. Należy jednak pamiętać, że w ostatnim czasie dane makroekonomiczne odgrywaja mniejsza rolę, a ważniejsz pozostaje sytuacja na rynkach akcji.