Dodatkowo w przyszłym tygodniu rynki globalne muszą się zmierzyć z powrotem największych panikarzy – po tygodniowej przerwie do gry wracają inwestorzy z Chin.

Przyszły tydzień: CPI z USA, Draghi w PE, PKB Japonii

Przyszły tydzień USA zaczyna od obchodów Dnia Prezydenta. Od strony danych najważniejszy będzie odczyt CPI w piątek. Kolejny spadek inflacji o 0,1 proc. m/m jest zasadny przy trendach cen energii, ale odbicie inflacji bazowej o 0,2 proc. może ożywić debatę o ścieżce polityki Fed. Choć marcowa podwyżka jest już przekreślona, gra toczy się o pozostałe 6 posiedzeń FOMC do końca roku. Protokół ze styczniowego posiedzenia FOMC (śr) może pokazać, ilu członków Komitetu podziela ostrożnościowe nastawienie, jakie prezes Yellen przedstawiła w tym tygodniu w Kongresie. Opinie na świeżo przedstawią Harker, Kashkari (wt), Rosengren (śr), Bullard, Williams (czw) oraz Mester (pt).

Regionalne wskaźniki koniunktury (NY Empire State – wt, Philly Fed – czw) mogą wykazać wrażliwość przedsiębiorców na niepewność wyrażoną przez rynek akcji. Produkcja przemysłowa (śr) w styczniu powinna odbić po słabym grudniu, gdyż atak zimy podniesie produkcję sektora użyteczności publicznej. Wreszcie dane z rynku budownictwa mieszkaniowego powinny pozostać mocne. USD pozostaje na pastwie sentymentu rynkowego, ale jeśli dane wyraźnie staną w kontraście z rynkowymi obawami o recesję, odbicie oczekiwań względem polityki Fed będzie napędzać dolara.

W kalendarzu danych ze strefy euro wyróżnia się jedynie niemiecki indeks ZEW, ale nie na tyle, by mieć znacznie dla FX. Przemówienie prezesa ECB Draghiego w Parlamencie Europejskim w poniedziałek skupi największą uwagę. Biorąc pod uwagę wysokie poziomy EUR oczekujemy gołębich komentarzy, choć pod znakiem zapytania pozostaje, czy rynek „kupi” deklaracje prezesa w temacie luzowania. Bez poprawy sentymentu na rynku akcji, sprzedaż EUR nie będzie łatwa do przeprowadzenia.

Danym z Wielkiej Brytanii będzie trudno wybić się z istotnością dla GBP ponad wahania apetytu na ryzyko (a raczej jego braku) oraz debaty nad ryzykiem Brexitu. Mimo to warto pilnować odczytów CPI (wt), dynamiki płac (śr) i sprzedaży detalicznej (pt). Jednak jeśli dane fundamentalne nie rozczarują, EUR/GBP może być głównym beneficjentem ocieplenia klimatu inwestycyjnego.

W mniejszych gospodarkach Europy wyróżnić należy inflację ze Szwecji (czw) i PKB z Norwegii (wt). Tydzień po zaskakującej decyzji Riksbanku o redukcji głównej stopy procentowej o 15 pb do -0,5 proc. ryzyko głębszej wyceny dalszego luzowania w przypadku słabszych danych o inflacji wydaje się niewielkie. Z kolei w Norwegii słaby wynik PKB otworzy drogę do spekulacji o cięciu Norges Banku. Prezes Banku Olsen przemawia w czwartek i będzie miał okazję odnieść się do sytuacji gospodarczej kraju. Spośród SEK i NOK pozytywnie zapatrujemy się na szwedzką koronę.

Biorąc pod uwagę nikłą reakcję złotego na lepszy od oczekiwań odczyt PKB za IV kw., nie pokładamy dużych nadziei w tym, że przyszłotygodniowe dane z rynku pracy (wt), przemysłu i handlu (śr) mogą odmienić sytuację na rynku walutowym. Solidne fundamenty zaczną przynosić owoce dopiero, gdy sentyment rynkowy ulegnie poprawie, do zakładania czego nie ma teraz twardych podstaw. EUR/PLN pozostaje zamknięty w szerokim przedziale 4,37-4,50, choć widać coraz mniej presji na testy górnej bandy.

W Japonii po wstępnym szacunku PKB za IV kwartał (pon) oczekuje się spadku o 0,8 proc. k/k (zannualizowany), co podkreśli słabość japońskiej gospodarki. Gorszy odczyt podniesie spekulacje o dalszych obniżkach stóp procentowych BoJ, pogłębiając ujemną dochodowość obligacji i wzmacniając odpływ kapitału inwestycyjnego. Jeśli awersja do ryzyka na rynkach osłabnie, odbicie USD/JPY może znaleźć sporo paliwa.

W przyszłym tygodniu z Australii otrzymamy dane z rynku pracy (czw). Z jednej strony ostatnie raporty były silne, wskazując na odporność krajowej gospodarki, jednak duża zmienność odczytów w dalszym ciągu poddaje w wątpliwość ich wiarygodność. Stąd niewykluczone, że rynek zignoruje dane i AUD pozostanie pod wpływem sentymentu rynkowego i zachowaniu rynku akcji w Chinach. Protokół z posiedzenia RBA (wt) powinien powtórzyć pozytywny pogląd Banku na gospodarkę i wstrzemięźliwość w reagowaniu na wydarzenia na rynkach zewnętrznych. Nic, co mogłoby uderzyć w aussie. W Nowej Zelandii mamy sprzedaż detaliczną za IV kwartał (pn) i aukcje mleka (wt). W tym drugim przypadku rynek terminowy na mleko w proszku wskazuje na kolejny spadek cen aukcji z negatywnymi implikacjami dla kiwi. Na koniec w Kanadzie sprzedaż detaliczna i CPI (pt) są głównymi pozycjami w kalendarzu. Grudniową sprzedaż czeka odreagowanie silnego odczytu z listopada, a inflacja bazowa powinna utrzymać 1,9 proc. r/r. Wcześniej w tygodniu CAD pozostanie wrażliwy na zmiany cen ropy naftowej i sentymentu względem USD.