Najbliżej do tego mają pary AUD/USD i USD/JPY; druga z nich w nocy przez moment znalazła się powyżej wieloletnich maksimów, po czym nieco straciła na wartości.
Dzisiejszy kalendarz ekonomiczny jest rekordowo skromny: dopiero w czwartek poznamy dane dotyczące sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, a w przyszłą środę nastąpi posiedzenie FOMC; do tego czasu uwaga wszystkich skupiać się będzie na poziomach zleceń i kontynuacji akcji cenowej.
Pamiętajmy jednak, że przewidywania dotyczące podwyżki stopy Fed od października pozostają przeciętne – sytuacja na rynku napędzana jest impetem, a zatem kurs utrzyma się do momentu zdecydowanego kulminacyjnego odwrócenia. Nie podejmuję się zgadywać, kiedy to może nastąpić.
Spadek w parze AUD/USD przyspieszył pomimo nacisku ze strony dolara amerykańskiego i wydaje się, że minima przedziału nie są w stanie się utrzymać. Prognozowanie kolejnych, niższych poziomów jest nieco utrudnione ze względu na brak wyraźnego układu fal, możemy jednak zacząć od rozszerzenia o 61,8% do poziomu 0,7500, a następnie wziąć pod uwagę rozszerzenie o 100%, które pojawiłoby się w okolicach poziomu 0,7250, by wreszcie zakończyć się „scenariuszem trzeciej fali”, tj. osiągnięciem w najbliższych tygodniach poziomu 0,6830 w efekcie dużego rozszerzenia o 161,8%.
Podsumowanie w koszyku G-10
USD: czekamy na kontynuację w parach USD/JPY i AUD/USD, w efekcie której USD osiągnąłby nowe maksima cyklu w całej tabeli. Wydaje się, że nic nie jest w stanie powstrzymać wzrostu kursu dolara. Uwaga na amerykański rynek obligacji: rentowności dziesięcioletnich obligacji zamknęły się na poziomie 200-dniowej średniej ruchomej, w okolicach 2,30%.
EUR: W niektórych parach z EUR nastąpiło niewielkie odbicie; czekamy, aż uwaga inwestorów przeniesie się ze sprzedaży w parze EUR/USD do kupna w parze USD/JPY, która może osiągnąć nowe wieloletnie maksima. W parze EUR/USD mniejszy opór znajduje się na poziomie 1,0825, a większy – w rejonie wczorajszych maksimów, tj. 1,0900+.
JPY: spadek wartości jena dotychczas miał niewielki impet, mimo iż waluta ta wyraźnie osłabła względem USD w porównaniu z ubiegłym tygodniem. Sytuacja ta może się dzisiaj zmienić w przypadku zdecydowanego pokonania poprzednich maksimów (121,85) w parze USD/JPY. Dodatkowym interesującym wskaźnikiem kursu JPY mogą być rentowności obligacji amerykańskich: wyższe rentowności mogą wywrzeć większą presję na wzrost.
GBP: wydaje się, że para GBP/USD dąży do testu minimów przedziału, tj. 1,4950, mimo iż para EUR/GBP kontynuuje lekki spadek. Można się zastanawiać, czy Bank of England wykaże większe zainteresowanie mocą waluty narodowej w przypadku, gdy kurs pary EUR/GBP zbliży się do poziomu 0,7000.
CHF: para EUR/CHF znajduje się w połowie przedziału i nie ma wyraźnych sygnałów co do przyszłych ruchów. Para USD/CHF zamknęła się na poziomie parytetu, a zatem nastąpiło znaczne umocnienie.
AUD: waluta kontynuuje nocne przełamanie poziomu 0,7750 w ramach spóźnionej reakcji na piątkowa wyprzedaż; obecnie testuje dno przedziału i minimum cyklu w okolicach poziomu 0,7625. Kolejnym interesującym dla inwestorów poziomem jest 0,7500, a być może nawet 0,7250.
CAD: para USD/CAD zyskuje na wartości, mimo iż CAD odnotowuje lepsze wyniki niż AUD, a para AUD/CAD wydaje się interesującą alternatywą dla zrównoważenia słabego AUD. Para USD/CAD koncentruje się na poziomach oporu, tj. 1,2700 i 1,2800, a kluczowe maksimum cyklu znajduje się na poziomie 1,3000 z okresu światowego kryzysu finansowego.
NZD: wszystko uzależnione jest od względnych wyników par walutowych po jutrzejszym posiedzeniu Reserve Bank of New Zealand, w wyniku którego nowozelandzka waluta może zarówno się umocnić, jak i osłabnąć. Ze względu na ostatnie spadki w takich parach, jak AUD/NZD, RBNZ będzie musiał przyjąć bardziej umiarkowaną retorykę, aby utrzymać NZD w defensywie. W odniesieniu do USD, kiwi chwilowo nie ma żadnych szans, ponieważ kolejnym przewidywanym kierunkiem są minima cyklu, tj. poziom 0,7177.
SEK: istnieje ryzyko konsolidacji w najbliższym czasie ze względu na fakt, iż 9,27 to kluczowy poziom oporu, jednak możliwe jest zejście w okolice 9,00, o ile Riksbank nie podejmie jakichś kroków; działania zostaną zresztą zainicjowane nawet w przypadku, gdyby obecny poziom się utrzymał.
NOK: dzisiejszy odczyt CPI to ostatnie interesujące dane aż do publikacji bilansu handlowego w przyszły wtorek przed posiedzeniem Norges Bank 19 marca. Osobiście preferuję słabszą NOK i obserwuję dolną granicę przedziału w parze EUR/NOK, która znajduje się niedaleko 200-dniowej średniej ruchomej. Element niepewności wprowadza jak zwykle cena ropy.
Najważniejsze dane ekonomiczne
Australia: ankieta NAB dotycząca warunków prowadzenia działalności gospodarczej i zaufania przedsiębiorstw w lutym wykazała 2/0 w porównaniu z odnotowanym w styczniu 2/3
Chiny: odczyt CPI w lutym wykazał +1,4% w ujęciu rok do roku w porównaniu z przewidywanym +1,0% i odnotowanym w styczniu +0,8%
Chiny: odczyt PPI w lutym wykazał -4,8% w ujęciu rok do roku w porównaniu z przewidywanym -4,3% i odnotowanym w styczniu -4,3%
Japonia: wstępne zamówienia na maszyny w lutym wykazały +28,9% w ujęciu rok do roku w porównaniu z odnotowanym w styczniu +20,4%
Szwajcaria: stopa bezrobocia w lutym pozostała bez zmian na poziomie 3,2% (SA), zgodnie z przewidywaniami
Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)
Norwegia: odczyt CPI w lutym (09:00)
Stany Zjednoczone: wskaźnik optymizmu małych przedsiębiorstw (NFIB) w lutym (13:00)
Wielka Brytania: wystąpienie Carneya z BoE (14:35)
Wielka Brytania: wystąpienie Fishera z BoE (18:00)
Wielka Brytania: wystąpienie McCafferty'ego z BoE (18:30)
Australia: wystąpienie wiceprezesa Kenta z RBA (22:05)
Australia: wskaźnik zaufania konsumentów (Westpac) w marcu (23:30)
Japonia: zamówienia na maszyny w styczniu (23:50)
Australia: kredyty hipoteczne w styczniu (00:30)
Chiny: sprzedaż detaliczna w lutym (05:30)
Chiny: produkcja przemysłowa w lutym (05:30)