
Data dodania: 2014-10-29 (13:58)
Dolar amerykański zasadniczo nadal jest w defensywie, gdyż rynek nastawia się na bardziej gołębi wydźwięk decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku i prawdopodobnie właśnie tego się doczeka. Pozostaje jednak pytanie, w jakim stopniu ta łagodna polityka jest już uwzględniona w cenach.
Przypuszczam, że Rezerwa nie uczyni zbyt wiele, by zniechęcić rynek do interpretowania jej stanowiska jako gołębiego, jak to jest w tej chwili. Bardzo istotna jest kwestia, w jakim stopniu stosunkowo słaba ostatnio kondycja dolara już jest odzwierciedleniem takiego scenariusza.
Funt szterling wczoraj trochę osłabł po wypowiedzi wiceprezesa Bank of England Andrew Bailey'a. Stwierdził on, że niska i coraz bardziej malejąca dynamika inflacji oraz mniej optymistyczne prognozy dla gospodarki oznaczają, że BoE może podtrzymać aktualną politykę dłużej, niż się tego dotychczas spodziewano.
„Pogorszenie danych na temat wynagrodzeń i inflacji, jak również słabsze otoczenie zewnętrzne, moim zdaniem świadczy o tym, że możemy sobie pozwolić na utrzymanie aktualnego poziomu stymulujących działań monetarnych przez dłuższy czas, niż to wcześniej przewidywano."
Korona szwedzka poniosła znaczne straty, gdy Riksbank obciął stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sprowadzając je aż do poziomu 0,00%. Zapowiedzi co do dalszych losów głównej stopy procentowej miały dość gołębi charakter, gdyż perspektywę pierwszej podwyżki przesunięto aż na 2016 r., a prognozy dynamiki inflacji na 2015 r. radykalnie obniżono.
Wczoraj na EUR/SEK sesja zakończyła się z najwyższym kursem zamknięcia od ponad trzech lat, gdyż strefa 9,35/9,40 odegrała ważną rolę jeszcze w 2010 r.
Trudno powiedzieć, co mogłoby teraz zapobiec przetestowaniu poziomów powyżej tej strefy oporu; chyba że pojawiłyby się jakieś mocne dane dotyczące szwedzkiej gospodarki, które powstrzymają ten „rozlew krwi”.
Ponadto szef Riksbank Ingves wykluczył wczoraj zastosowanie niekonwencjonalnych rozwiązań sugerując, że wystarczą zerowe stopy procentowe. Pozostawił sobie jednak możliwość skorzystania z nietypowego wariantu stwierdzeniem, że „jeśli sytuacja na świecie okaże się zupełnie inna, wówczas mamy odpowiednie narzędzia, by postąpić inaczej."
Przypuszczam, że opcja ta zostanie „wykonana” w którymś momencie w przyszłym roku.
FOMC nie powie zbyt wiele?
Wszystkie oczy kierują się dziś na wieczorne decyzje FOMC (zauważcie, że Stany Zjednoczone nie przeszły jeszcze na czas zimowy, więc dla inwestorów w Europie i innych regionach, gdzie zmiana ta już nastąpiła, komunikat w sprawie polityki pieniężnej pojawi się godzinę wcześniej, niż zwykle).
Być może niektórych nurtują wątpliwości, czy Fed wycofa ostatnie 15 mld USD przeznaczone na zakup aktywów. Dlatego też w razie, gdyby Komitet zawahał się i zredukował ten program jedynie o 5 czy 10 mld USD, lub nie ograniczył go wcale - a jest bardzo mało prawdopodobne, że tak postąpi - spodziewajcie się gigantycznej wyprzedaży dolara.
Poza tym istotne będzie, na jakie zmiany w sformułowaniach dotyczących gospodarki Rezerwa się zdecyduje, zwłaszcza w odniesieniu do następstw dla polityki, jakie mogłyby wyniknąć z ewentualnego utrzymania się trendu spadkowego dynamiki inflacji. Poprzeczka dla zapowiedzi o gołębim charakterze tkwi pod tym względem dość wysoko, biorąc pod uwagę fakt, że rynek już przesunął przewidywany termin pierwszej podwyżki daleko na drugą połowę przyszłego roku, choć wcześniej przez długi czas spodziewano się jej już w czerwcu.
Moje ogólne przypuszczenie jest takie, że po szalonych spadkach i wzrostach, jakie obserwujemy na rynkach aktywów przez ostatnie kilka tygodni, Fed będzie za wszelką cenę próbował w ogóle uniknąć przekazania w dzisiejszym komunikacie jakichkolwiek wyraźniejszych sygnałów (w porównaniu z oczekiwaniami rynku, o jakich świadczą aktualne ceny).
Sytuacja byłaby może inna, gdyby giełdy oscylowały w okolicach niedawnych minimów, zamiast znów wracać na szczyty - ale ponieważ indeksy kształtują się jedynie kilka procent poniżej historycznych rekordów, Rezerwa nie chce również zachęcać do przesadnego „bicia piany” i dalszych zwyżek.
Tak czy inaczej zobaczymy, czy jej się to uda, gdyż dla Fedu coraz bardziej ryzykowne jest manewrowanie wokół działań generujących zmienność na rynku, skoro już doszliśmy do tego punktu zwrotnego, jakim jest zakończenie QE.
Jeśli chodzi o reakcję rynku, standardowo spodziewam się, że jeśli Rezerwa potwierdzi powszechne przewidywania co do zmiany nastawienia na bardziej ostrożne i gołębie, po zakończeniu posiedzenia nastąpi stosunkowo umiarkowana wyprzedaż USD; szybko jednak dobiegnie ona końca, być może jeszcze przed weekendem.
Jeśli posiedzenie przyniesie wyraźnie gołębie rezultaty w postaci albo niezredukowania QE3 do zera, albo bardziej istotnej modyfikacji zawartych w komunikacie prognoz dotyczących polityki (przy czym bardziej prawdopodobne jest, że będzie się to wiązało z uwydatnieniem obaw o inflację, gdyż Komitet już mocno podkreślał, że dalsza trajektoria polityki będzie zależeć od napływających danych), wówczas kolejna faza wyprzedaży „zielonego" może potrwać dłużej - co może doprowadzić do testu 1,3000 na EUR/USD i 0,9000 na AUD/USD.
Przed dzisiejszym posiedzeniem FOMC kurs EUR/USD kształtuje się dokładnie w połowie przedziału wahań i będzie musiał podążyć w jedną lub drugą stronę - zwróćcie uwagę na ważne widełki cenowe między 1,2605 a 1,2850. Co ciekawe, przedłużenie ostatniej zwyżki z minimum na 1,2615 o 100% prowadzi nas dokładnie do poziomu 1,3000; być może dojdziemy w te rejony, jeśli rynek uzna dzisiejsze decyzje FOMC za szczególnie gołębie.
Jeśli Rezerwa przyjmie mocno pasywną postawę, w bardzo niewielkim stopniu zmieniając komunikat, będzie to stosunkowo jastrzębie wydarzenie w porównaniu z gołębimi oczekiwaniami rynku; jego skutki odczujemy w postaci gwałtownej zwyżki USD w relacji do jena, walut rynków wschodzących i walut surowcowych.
Jeśli inwestujecie w dolara nowozelandzkiego, nie zapominajcie, że niedługo po posiedzeniu FOMC swoje decyzje ogłosi też Reserve Bank of New Zealand. Bank dość głośno wypowiadał się na temat kursu „kiwi”, a rynek może być bardzo wyczulony na sformułowania użyte przez tę instytucję.
W AUD/NZD koncentruję się na wzrostach, a w NZD/USD na spadkach, chociaż te ostatnie mogą nastąpić z dużym opóźnieniem, jeśli Fed podejmie dziś szczególnie gołębie decyzje. Rynek może zareagować na informacje o skali ewentualnych interwencji walutowych RBNZ, które zostaną opublikowane o godz. 02:00 czasu Greenwich.
Najważniejsze dane ekonomiczne
Japonia – wstępne dane dotyczące produkcji przemysłowej we wrześniu wskazują na wzrost +2,7% m/m oraz +0,6% r./r. wobec przewidywanych odpowiednio +2,2%/-0,1% oraz -3,3% r./r. w sierpniu.
Nowa Zelandia – w październiku prognozy aktywności/zaufanie wśród przedsiębiorców wg ANZ wyniosły odpowiednio 37,8/26,5 pkt. wobec 37,0/13,4 pkt. we wrześniu.
Chiny - nastroje wśród konsumentów wg Westpac-Min w październiku spadły do 110,9 pkt. wobec 113,2 pkt. we wrześniu.
Główne wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)
Norwegia – sprzedaż detaliczna we wrześniu (09:00)
Wielka Brytania – zatwierdzone kredyty hipoteczne we wrześniu (09:30)
Norwegia – przemówienie Nicolaisena z Norges Bank (11:00)
Stany Zjednoczone - publikacja komunikatu FOMC w sprawie polityki pieniężnej (18:00)
Nowa Zelandia – ogłoszenie oficjalnej stopy gotówkowej przez RBNZ (20:00)
Kanada – wystąpienie Poloza, prezesa Bank of Canada (20:15)
Australia – wskaźnik sprzedaży nowych domów wg HIA we wrześniu (00:00)
Nowa Zelandia - raport RBNZ o sprzedaży waluty netto (02:00)
Funt szterling wczoraj trochę osłabł po wypowiedzi wiceprezesa Bank of England Andrew Bailey'a. Stwierdził on, że niska i coraz bardziej malejąca dynamika inflacji oraz mniej optymistyczne prognozy dla gospodarki oznaczają, że BoE może podtrzymać aktualną politykę dłużej, niż się tego dotychczas spodziewano.
„Pogorszenie danych na temat wynagrodzeń i inflacji, jak również słabsze otoczenie zewnętrzne, moim zdaniem świadczy o tym, że możemy sobie pozwolić na utrzymanie aktualnego poziomu stymulujących działań monetarnych przez dłuższy czas, niż to wcześniej przewidywano."
Korona szwedzka poniosła znaczne straty, gdy Riksbank obciął stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sprowadzając je aż do poziomu 0,00%. Zapowiedzi co do dalszych losów głównej stopy procentowej miały dość gołębi charakter, gdyż perspektywę pierwszej podwyżki przesunięto aż na 2016 r., a prognozy dynamiki inflacji na 2015 r. radykalnie obniżono.
Wczoraj na EUR/SEK sesja zakończyła się z najwyższym kursem zamknięcia od ponad trzech lat, gdyż strefa 9,35/9,40 odegrała ważną rolę jeszcze w 2010 r.
Trudno powiedzieć, co mogłoby teraz zapobiec przetestowaniu poziomów powyżej tej strefy oporu; chyba że pojawiłyby się jakieś mocne dane dotyczące szwedzkiej gospodarki, które powstrzymają ten „rozlew krwi”.
Ponadto szef Riksbank Ingves wykluczył wczoraj zastosowanie niekonwencjonalnych rozwiązań sugerując, że wystarczą zerowe stopy procentowe. Pozostawił sobie jednak możliwość skorzystania z nietypowego wariantu stwierdzeniem, że „jeśli sytuacja na świecie okaże się zupełnie inna, wówczas mamy odpowiednie narzędzia, by postąpić inaczej."
Przypuszczam, że opcja ta zostanie „wykonana” w którymś momencie w przyszłym roku.
FOMC nie powie zbyt wiele?
Wszystkie oczy kierują się dziś na wieczorne decyzje FOMC (zauważcie, że Stany Zjednoczone nie przeszły jeszcze na czas zimowy, więc dla inwestorów w Europie i innych regionach, gdzie zmiana ta już nastąpiła, komunikat w sprawie polityki pieniężnej pojawi się godzinę wcześniej, niż zwykle).
Być może niektórych nurtują wątpliwości, czy Fed wycofa ostatnie 15 mld USD przeznaczone na zakup aktywów. Dlatego też w razie, gdyby Komitet zawahał się i zredukował ten program jedynie o 5 czy 10 mld USD, lub nie ograniczył go wcale - a jest bardzo mało prawdopodobne, że tak postąpi - spodziewajcie się gigantycznej wyprzedaży dolara.
Poza tym istotne będzie, na jakie zmiany w sformułowaniach dotyczących gospodarki Rezerwa się zdecyduje, zwłaszcza w odniesieniu do następstw dla polityki, jakie mogłyby wyniknąć z ewentualnego utrzymania się trendu spadkowego dynamiki inflacji. Poprzeczka dla zapowiedzi o gołębim charakterze tkwi pod tym względem dość wysoko, biorąc pod uwagę fakt, że rynek już przesunął przewidywany termin pierwszej podwyżki daleko na drugą połowę przyszłego roku, choć wcześniej przez długi czas spodziewano się jej już w czerwcu.
Moje ogólne przypuszczenie jest takie, że po szalonych spadkach i wzrostach, jakie obserwujemy na rynkach aktywów przez ostatnie kilka tygodni, Fed będzie za wszelką cenę próbował w ogóle uniknąć przekazania w dzisiejszym komunikacie jakichkolwiek wyraźniejszych sygnałów (w porównaniu z oczekiwaniami rynku, o jakich świadczą aktualne ceny).
Sytuacja byłaby może inna, gdyby giełdy oscylowały w okolicach niedawnych minimów, zamiast znów wracać na szczyty - ale ponieważ indeksy kształtują się jedynie kilka procent poniżej historycznych rekordów, Rezerwa nie chce również zachęcać do przesadnego „bicia piany” i dalszych zwyżek.
Tak czy inaczej zobaczymy, czy jej się to uda, gdyż dla Fedu coraz bardziej ryzykowne jest manewrowanie wokół działań generujących zmienność na rynku, skoro już doszliśmy do tego punktu zwrotnego, jakim jest zakończenie QE.
Jeśli chodzi o reakcję rynku, standardowo spodziewam się, że jeśli Rezerwa potwierdzi powszechne przewidywania co do zmiany nastawienia na bardziej ostrożne i gołębie, po zakończeniu posiedzenia nastąpi stosunkowo umiarkowana wyprzedaż USD; szybko jednak dobiegnie ona końca, być może jeszcze przed weekendem.
Jeśli posiedzenie przyniesie wyraźnie gołębie rezultaty w postaci albo niezredukowania QE3 do zera, albo bardziej istotnej modyfikacji zawartych w komunikacie prognoz dotyczących polityki (przy czym bardziej prawdopodobne jest, że będzie się to wiązało z uwydatnieniem obaw o inflację, gdyż Komitet już mocno podkreślał, że dalsza trajektoria polityki będzie zależeć od napływających danych), wówczas kolejna faza wyprzedaży „zielonego" może potrwać dłużej - co może doprowadzić do testu 1,3000 na EUR/USD i 0,9000 na AUD/USD.
Przed dzisiejszym posiedzeniem FOMC kurs EUR/USD kształtuje się dokładnie w połowie przedziału wahań i będzie musiał podążyć w jedną lub drugą stronę - zwróćcie uwagę na ważne widełki cenowe między 1,2605 a 1,2850. Co ciekawe, przedłużenie ostatniej zwyżki z minimum na 1,2615 o 100% prowadzi nas dokładnie do poziomu 1,3000; być może dojdziemy w te rejony, jeśli rynek uzna dzisiejsze decyzje FOMC za szczególnie gołębie.
Jeśli Rezerwa przyjmie mocno pasywną postawę, w bardzo niewielkim stopniu zmieniając komunikat, będzie to stosunkowo jastrzębie wydarzenie w porównaniu z gołębimi oczekiwaniami rynku; jego skutki odczujemy w postaci gwałtownej zwyżki USD w relacji do jena, walut rynków wschodzących i walut surowcowych.
Jeśli inwestujecie w dolara nowozelandzkiego, nie zapominajcie, że niedługo po posiedzeniu FOMC swoje decyzje ogłosi też Reserve Bank of New Zealand. Bank dość głośno wypowiadał się na temat kursu „kiwi”, a rynek może być bardzo wyczulony na sformułowania użyte przez tę instytucję.
W AUD/NZD koncentruję się na wzrostach, a w NZD/USD na spadkach, chociaż te ostatnie mogą nastąpić z dużym opóźnieniem, jeśli Fed podejmie dziś szczególnie gołębie decyzje. Rynek może zareagować na informacje o skali ewentualnych interwencji walutowych RBNZ, które zostaną opublikowane o godz. 02:00 czasu Greenwich.
Najważniejsze dane ekonomiczne
Japonia – wstępne dane dotyczące produkcji przemysłowej we wrześniu wskazują na wzrost +2,7% m/m oraz +0,6% r./r. wobec przewidywanych odpowiednio +2,2%/-0,1% oraz -3,3% r./r. w sierpniu.
Nowa Zelandia – w październiku prognozy aktywności/zaufanie wśród przedsiębiorców wg ANZ wyniosły odpowiednio 37,8/26,5 pkt. wobec 37,0/13,4 pkt. we wrześniu.
Chiny - nastroje wśród konsumentów wg Westpac-Min w październiku spadły do 110,9 pkt. wobec 113,2 pkt. we wrześniu.
Główne wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)
Norwegia – sprzedaż detaliczna we wrześniu (09:00)
Wielka Brytania – zatwierdzone kredyty hipoteczne we wrześniu (09:30)
Norwegia – przemówienie Nicolaisena z Norges Bank (11:00)
Stany Zjednoczone - publikacja komunikatu FOMC w sprawie polityki pieniężnej (18:00)
Nowa Zelandia – ogłoszenie oficjalnej stopy gotówkowej przez RBNZ (20:00)
Kanada – wystąpienie Poloza, prezesa Bank of Canada (20:15)
Australia – wskaźnik sprzedaży nowych domów wg HIA we wrześniu (00:00)
Nowa Zelandia - raport RBNZ o sprzedaży waluty netto (02:00)
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
PLN stabilny wśród walut — wszystkie kluczowe kursy bez znaczących zmian
2025-08-28 Komentarz walutowy XTBPolski złoty, mimo globalnych zawirowań, znajduje się obecnie w strefie względnej stabilności. Kursy głównych par z PLN poruszają się w wąskich przedziałach — USD/PLN oscyluje w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, GBP/PLN wynosi około 4,95, CHF/PLN to mniej więcej 4,57, a NOK/PLN utrzymuje się w granicach 0,36 zł. USD/PLN odnotował dziś skromny wzrost rzędu kilkudziesięciu punktów bazowych w porównaniu z poprzednim dniem, co sugeruje powściągliwe nastroje traderów. Te płynne wahania, choć niewielkie, są sygnałem ostrożności, zwłaszcza w okresie przed decydującymi komunikatami makroekonomicznymi z USA i Europy.
Kursy walut na żywo: funt rośnie, dolar stabilny, PLN trzyma się mocno
2025-08-26 Komentarz walutowy MyBank.plGdy inwestorzy na całym świecie śledzą dynamikę walut, dziś szczególną uwagę przyciąga polski złoty, jego rola w regionie oraz to, jak PLN reaguje na globalne impulsy. W porównaniu do głównych walut, kursy walut wobec złotówki wykazują wyraźne, choć umiarkowane wahania. Na rynku Forex para USD/PLN znajduje się w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, rejestrując lekką zwyżkę o około 0,15‑0,20 % w ciągu dnia.
Poniedziałek na Forex: kursy walut blisko piątkowego zamknięcia
2025-08-25 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek otwiera nowy tydzień na rynku Forex bez gwałtownych ruchów i z czytelnymi poziomami na parach z PLN. Bieżące kwotowania międzybankowe pokazują, że USD/PLN trzyma okolice 3,64–3,66, GBP/PLN mieści się nieco poniżej 4,92, CHF/PLN krąży przy 4,54, CAD/PLN pozostaje blisko 2,63–2,64, a NOK/PLN zbliża się do 0,36. To ceny „na teraz”, ustalane w czasie rzeczywistym, a nie kursy tabelowe z dziennego fixingu. Zmienność o poranku jest niska, różnice względem piątkowego popołudnia to ułamki procenta, a mikrostruktura arkusza zleceń wygląda równo, bez luk płynności.
Polski złoty w piątkowy poranek 22 sierpnia 2025: Decyzje po danych z USA
2025-08-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoranny handel na rynku Forex przebiega dziś spokojnie i bez niespodzianek. Notowania spot już po pierwszej godzinie aktywności w Europie pokazują zakres wahań: USD/PLN oscyluje przy 3,66, funt brytyjski kosztuje w zaokrągleniu 4,92 zł, frank szwajcarski utrzymuje okolice 4,54 zł, dolar kanadyjski pozostaje blisko 2,64 zł, a korona norweska krąży w pobliżu 0,36 zł. Zmienność poranna jest niewielka i nie wychodzi poza kilka groszy na parę, co ułatwia planowanie przepływów oraz rozkładanie większych zleceń na transze.
Spokojny wtorek na walutach: wąskie widełki na parach z PLN
2025-08-19 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek notowania walut na rynku Forex kwotują USD/PLN w rejonie około 3,66, GBP/PLN oscyluje blisko 4,95, CHF/PLN porusza się przy 4,54, a CAD/PLN utrzymuje okolice 2,65, podczas gdy NOK/PLN — reagująca na miks globalnego apetytu na ryzyko i surowce — „kotwiczy” w granicach 0,358.
Poranek na rynku złotego: kursy stabilne, zmienność niska, czekamy na sygnały z USA
2025-08-18 Komentarz walutowy MyBank.plO 09:55 czasu polskiego, w poniedziałkowy poranek otwierający nowy tydzień handlu, międzybankowe kwotowania na rynku Forex wskazują: USD/PLN około 3,64 zł>, GBP/PLN około 4,93 zł, CHF/PLN około 4,51–4,52 zł, CAD/PLN około 2,64 zł oraz NOK/PLN około 0,357 zł. To bieżące notowania rynkowe, a nie kursy tabelowe NBP. Źródła międzybankowe pokazują ponadto wąski przedział dla USD/PLN rzędu 3,63–3,64, co potwierdza spokojny start tygodnia dla złotego.
Kursy walut w czwartkowy poranek 14 sierpnia 2025: złotówka stabilna, USD/PLN przy 3,64
2025-08-14 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartkowy poranek na rynku walutowym przynosi spokojny start dla złotówki. Około 9:10 czasu polskiego USD jest notowany w okolicach 3,64 zł, EUR oscyluje przy 4,26 zł, CHF porusza się w rejonie 4,51–4,52 zł, a GBP utrzymuje okolice 4,94–4,95 zł. Dolar kanadyjski CAD pozostaje blisko wartości 2,64–2,65 zł, a NOK krąży w pobliżu 0,358 zł. Zmiany są umiarkowane, ale kierunek porannego otwarcia sugeruje, że rynek na razie nie ma bodźca do większej ucieczki od ryzyka: ...
Kursy walut w w środę 12 sierpnia 2025: dolar amerykański słabnie
2025-08-13 Komentarz walutowy MyBank.plDzisiejszy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem lekkiego umocnienia polskiej waluty po wczorajszym wieczorze z publikacją danych z USA. O 9:07 czasu polskiego najważniejsze pary ze złotym były notowane następująco: USD/PLN około 3,642, EUR/PLN w okolicach 4,255–4,26, CHF/PLN blisko 4,51, GBP/PLN przy 4,91–4,92, a w koszyku surowcowym CAD/PLN około 2,64 i NOK/PLN w rejonie 0,357.
Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025: USD/PLN przy 3,66 zł
2025-08-12 Komentarz walutowy MyBank.plPoczątek wtorkowych notowań przynosi spokojny, ale czujny handel na rynku złotego. Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025 utrzymywały się blisko wczorajszych poziomów, a inwestorzy w Warszawie i Londynie patrzą dziś przede wszystkim na popołudniowy odczyt inflacji CPI w USA, który może nadać ton wycenie dolara i – pośrednio – całemu koszykowi CEE.
Złotówka bezpieczną przystanią – poranny raport kursów walut w Polsce
2025-08-11 Komentarz walutowy MyBank.plNa poniedziałkowy poranek rynki finansowe w Polsce budzą się przy spokojnych nastrojach – kurs dolara amerykańskiego znajduje się w okolicach 3,66 zł, co odzwierciedla umiarkowaną siłę polskiego rynku walutowego. Stabilność złotówki na start nowego tygodnia daje inwestorom przestrzeń na spokojniejszą ocenę sytuacji. Notowania najważniejszych par walutowych poruszają się dziś w stosunkowo wąskich przedziałach.