Tym bardziej, że inwestorzy sprzedają euro w poszukiwaniu lepszych form ulokowania kapitału, jako, że po obniżce stóp przez EBC (co zakłada większość uczestników rynku) stopa depozytowa pierwszy raz w historii będzie ujemna.

Na gruncie analizy technicznej para ta jest blisko wsparcia w postaci dołków z lutego tego roku w okolicach 1,359. Przebicie tych poziomów otworzyłoby drogę na okrągły poziom 1,35, a nawet do minimów z początku lutego na poziomie 1,3478.

Najbardziej wyczekiwanym momentem dzisiejszej sesji była publikacja danych dotyczących dynamiki amerykańskiego PKB za I kwartał oraz liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (godz.14:30). Te pierwsze najprościej mówiąc - rozczarowały. W ujęciu zannualizowanym dynamika PKB ukształtowała się na poziomie - 1 proc., wobec prognozy na poziome - 0,5 proc., co teoretycznie było sygnałem, który powinien osłabić dolara, jednak dane te zostały przez rynek zignorowane, a po chwilowym wzroście kursu głównej pary walutowej, znów do słowa doszli kupujący walutę amerykańską.

Negatywny wydźwięk odczytu o PKB zmniejszyły nieco dane z tamtejszego rynku pracy, gdzie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych pojawiło się mniej niż zakładał rynek.

Złoty nadal w cenie

Nasza waluta na głównych parach złotowych po porannym umocnieniu w dalszej części sesji traciła na wartości, jednak w konsekwencji i tak kończy sesję mocniejsza niż wczoraj. Dolar kosztuje 3,0474 PLN, za wspólną walutę trzeba zapłacić 4,1443 PLN.

Dziś nie mieliśmy żadnych odczytów z naszego kraju, z kolej jutro czeka nas najważniejszy w tym tygodniu odczyt z Polski i będzie to finalny odczyt o dynamice PKB za I kwartał.