W dniu dzisiejszym opublikowane zostaną jedynie informacje o średnim znaczeniu dla rynku. Dzień rozpocznie się od podania wyniku wskaźnika PMI dla gospodarki Strefy Euro (10:00), a na następne dane makro, tym razem z USA trzeba będzie poczekać do godziny 16:00, kiedy do publicznej wiadomości podane zostaną wskaźnik ISM w przemyśle oraz dynamika wydatków budowlanych. Oczekiwania rynkowe dla tych 3 publikacji kształtują się następująco: 52,5 dla wskaźnika PMI (przed miesiącem 52,4), -0,4% dla dynamiki wydatków budowlanych (poprzednio -0,8%) oraz 50,4 dla indeksu ISM (ostatnio 50,8), jednak nawet w przypadku rozbieżności rzeczywistych wyników od tych prognoz nie powinniśmy obserwować większych ruchów, gdyż inwestorzy czekać będą na wydarzenie dnia, jakim jest publikacja protokołu z grudniowego posiedzenia FED, którą zaplanowano na godzinę 20:00. Inwestorzy będą chcieli poznać rzeczywiste nastawienie członków FOMC, gdyż grudniowa decyzja o obcięciu stóp procentowych, poparta dodatkowo komunikatem kładącym nacisk na ryzyko inflacyjne zasiała niepewność wśród uczestników rynku jeśli chodzi o możliwość dalszych cięć stóp procentowych w USA w najbliższym czasie.
Pamiętać również należy, że obok protokołu z posiedzenia FED w tym tygodniu poznamy także raport z rynku pracy na temat zatrudnienia w sektorze pozarolniczym USA, a także wstępne dane na temat inflacji w Strefie Euro (obie publikacje w piątek). Wydarzenia te będą miały równie dużą wagę dla zachowania eurodolara co zaplanowany na dzień dzisiejszy protokół z posiedzenia FED, co może nieco tłumić reakcję po jego ogłoszeniu, zwłaszcza, że już jutro poznamy wynik zatrudnienia krajowego ADP, który w ostatnim czasie traktowany był jak namiastka zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.
Jeśli chodzi o rynek krajowy to pozostanie on pod wpływem sytuacji na rynku eurodolara, choć spory wpływ może mieć również sytuacja na warszawskim parkiecie. Jeśli inwestorzy po 4-dniowej przerwie powrócą z większym zapałem do zakupów może to nieco pomóc złotówce, natomiast negatywny początek roku może przechylić szalę na stronę podaży złotówki, powodując utratę jej wartości. Pamiętajmy jednak, że dzisiejsze wahania będą miały raczej znaczenie w krótkim terminie, gdyż kluczowe dla długoterminowej perspektywy będą piątkowe dane makro z USA i Strefy Euro.